Cukiniowe spaghetti z sosem z dynii Zupa krem z batata i brokuła "Paleowsianka" dyniowo kokosowa Naleśniki kasztanowe Ciasteczka Samoa Ciasteczka kokosowo karobowe Spaghetti po bolońsku Rozgrzewający kapuśniak Czekoladowe ciasto z batatów Kromka chleba w 5 minut
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą banany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą banany. Pokaż wszystkie posty

Mini tarta z bananami i czekoladą (bezglutenowa, bezzbożowa, paleo)

W końcu udało mi się przygotować ciastko - jednoporcjową egoistyczną mini tartę. Nie taka była ona do końca egoistyczna, ponieważ M postanowił podzielić się nią ze mną, no ale.. cóż, to była tylko jego dobra wola, ja nie wiem czy byłabym taka dobroduszna (;

SKŁADNIKI:
(1 tarta o średnicy ok 13cm)

Kruche:
- 1/2 szklanki mąki*
- 1 łyżka zimnego masła/oleju kokosowego
- 1 żółtko**
- szczypta cynamonu
+ dla  słodszej wersji płaska łyżka ksylitolu

Wszystkie składniki zagnieść za pomocą noża na stolnicy, lub zblendować za pomocą malaksera/robota kuchennego, do momentu, w którym otrzymamy jednolitą kulę. Jej konsystencję regulujemy dodatkiem mąki, jeśli jest zbyt kleista, lub wody, jeśli zbyt sucha.
Gotowym ciastem należy wylepić spód oraz brzegi, a następnie ponakłuwać spód widelcem i schłodzić w lodówce na chociaż kilkanaście minut. Po tym czasie umieścić w piekarniku nagrzanym do ok 170 stopni i piec ok 13-15 minut. Wyjąć i wystudzić nie wyciągając z foremki.

Bananowa Stracciatella:
- 1 dojrzały niewielki banan [minus cztery plasterki do przybrania]
- 3 kostki gorzkiej czekolady [15g]

Czekoladę posiekać na drobne cząstki lub zetrzeć na tarce. Banana rozgnieść widelcem, połączyć z czekoladą, wyłożyć na spód upieczonej tarty.

Polewa czekoladowa:
I tu Kochani stajemy przed wielką improwizacją, ponieważ polewa to resztki domowej nutelli pozostałej po urodzinowym ciastku pieczonym dla mojej koleżanki. Zasada jest prosta - bierzecie:
- garstkę orzechów laskowych
- kakao
- dowolny słód do smaku - sypki lub płynny
- mleko kokosowe i/lub stopioną gorzką czekoladę do regulacji gęstości masy
- szczyptę soli
Orzechy mielicie na pył, a resztę dodajecie wedle uznania do uzyskania pożądanej konsystencji [schłodzona zastyga], a co zostanie odkładacie do pojemniczka lub wyjadacie łyżeczką (;
Opcja nr 2: czysta gorzka czekolada rozpuszczona z odrobiną mleka kokosowego

Taką polewą zakrywacie bananową straciatellę. Teraz ciastko wystarczy już tylko porządnie schłodzić, a potem zjeść (:

UWAGI:
* - mniej więcej dwie części kasztanowej i gryki na jedną część kokosowej
** - żółtko można zamienić na 1-2 łyżki masła/oleju




Pin It

Lody kawowe z polewą z tahini (wegańskie, paleo)

Bardzo proste lody, nad którymi w sumie nie ma się co rozpisywać. Ot jeden ze smaków, który chodził mi po głowie, kiedy zaopatrywałam się w foremki do lodów, a więc i kolejny do odhaczenia. Całość jest o tyle prosta, że, choć w sumie jak zawsze, proporcje składników regulujemy sami do smaku, zależnie od tego czy chcemy mocną kawę, czy kawę z mlekiem. Ja wybrałam coś po środku, choć nie chcąc zbytnio rozrzedzać masy polecam przygotować naprawdę mocną kawę, a ci spożywają, mogą posiłkować się kawą rozpuszczalną.


SKŁADNIKI:
- 2 mocno dojrzałe mrożone banany
- filiżanka mocnego espresso, schłodzonego w lodówce
- mleko kokosowe dla konsystencji i smaku
- opcjonalnie dowolne słodziwo [jeśli kawa okaże się zbyt mocna, lub damy jej zbyt wiele]

+ płynne tahini do polania

Standardowo - wszystkie składniki zblendować na jednolitą masę, sprawdzając jednocześnie smak. Jeśli chcemy mocno kawowe lody dajemy więcej kawy, jeśli wolimy tylko lekki jej posmak, dajemy więcej mleka, taka filozofia (;
Po wyjęciu lodów z foremki ułożyć je na pergaminie i polać pastą tahini. Przed jedzeniem odczekać kilka chwil, aż całość zastygnie i jeść ze smakiem (:

UWAGI:
- jeśli nie chcecie jeść lodów, lub nie macie foremek, ALBO jeśli zostało Wam ciut masy - zmieszajcie ją z resztą kawy. Kawa z mlekiem kokosowym i mrożonym bananem jest cudowna, uwierzcie <3






Pin It

Lody dyniowo karobowe na patyku (wegańskie, paleo)

Od dłuższego czasu moją kolację stanowią przeważnie węglowodany, zaś od czerwca, może dłużej, są to często owoce. Zaczęło się od prostych deserów lodowych, poprzez ryż z owocami, aż do sałatek owocowych, ale powróćmy do tej pierwszej opcji. Deser lodowy to w moim przypadku były po prostu zmrożone owoce zmiksowane ze śmietanką kokosową i wstawione ponownie do zamrażarki na 10-15 minut już w pucharku. Typowymi lodami ciężko więc było to nazwać, ot słodki, pysznie lodowaty mus o dowolnym smaku. Podstawą był oczywiście banan, do którego na spółkę wygrzebałam zmrożone truskawki, a wraz za nimi.. pojemniczek puree z pieczonej dyni <3 bomba! Kompletnie o nim zapomniałam, a że dynię uwielbiam, postanowiłam i ją wmiksować w masę. Co mi wyszło? Mały okropny uzależniacz, śmietankowe, kremowe o wyraźnym posmaku dyni.. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy, ale że do jesieni daleko, a o świeżą dynię teraz ciężko, postanowiłam użyć kupnej mrożonej dyni. Jej smak wprawdzie nie jest tak rewelacyjny, jak smak pieczonej hokkaido, ale daje radę w podobnym stopniu - śmiało można zamienić, a resztę przeczytacie poniżej (:
Przed Wami kolejne lody tego lata, dyniowo-bananowe z karobem, kolejny raz w brzydkich i co do Ikei niepodobne, niepraktycznych foremkach, no ale jak się nie ma co się lubi, to.. przynajmniej stara się doceniać, że ma się cokolwiek (;



SKŁADNIKI
[na 6 małych lodów]
- ok 175g dyni
- 1 i 1/2 dojrzałego banana (moje prawie rozpadały się w rękach)
- cynamon
- karob
- 2-3 łyżki gęstego mleka kokosowego

Dynię, jeśli surowa należy uprzednio pokroić w kostkę i upiec, jeśli mrożona, udusić do miękkości. Ostudzić, przełożyć do blendera, dodać banana, cynamon i mleko, a następnie zblendować na jednolitą masę. Całość przelać do dwóch szklanek dzieląc na dwie części, niekoniecznie na pół - wedle uznania. Do jednej ze szklanek dodać karob w ilości dowolnej i wymieszać do połączenia.
Foremki napełniać naprzemiennie "czystą" i karobową masą. Mrozić przez kilka godzin, a przed konsumpcją przelać foremki wrzątkiem, w celu sprawnego wyjęcia loda ze środka.

UWAGI:
Przepis ląduje pod tagiem AIP-FODMAP, dla tych którzy mogą sobie pozwolić na karob, lub wprowadzają karob/kakao do rozszerzenia diety. W przeciwnym razie odkładamy karob na bok i robimy lody jednokolorowe (:





Pin It

Lody sorbetowo śmietankowe z mango i banana; paleo-wegańskie

Pierwsze mango w tym roku kupiłam gdzieś w pierwszych dniach czerwca. Jakoś do tej pory raczej stroniłam od mango, jak i od większości egzotycznych owoców.. jak od większości owoców, choć widzę, że niepotrzebnie. To jednak wyglądało wybitnie zachęcająco, więc stwierdziłam, że dam mu szanse. Pokroję w kostkę, zamrożę, a później zmiksuję z mlekiem kokosowym na lody. O te, sprzed dwóch lat KLIK. Tak więc kupiłam, zamknęłam w szafce na 2-3 dni, żeby lepiej dojrzało. Kiedy przyszedł już jego dzień, rozkroiłam i podczas krojenia spróbowałam jednej z kosteczek i.. odpłynęłam. Mango nie doczekało się niczego, bo zjadłam je całe od razu :D Od tamtej pory mango mam w szafce non stop w ilości sztuk co najmniej jednej, a lodów jak nie było tak nie ma.. No, do dziś. Powodem było w sumie to, że nazbierało mi się nagle zbyt dużo mango, więc wybrałam niezbyt wielkie i stwierdziłam, że poświęcę je na lody.
Tym razem w nieco innej formie, lodów na patyku i jeśli mam być szczera, nie porwała mnie ta forma. Jednak polecam masę mieszaną w trakcie mrożenia dla uniknięcia lodowych kryształków, które są wyczuwalne w lodach. Do tego same patyczki foremek wyglądem nie zachwycają, ale kończąc narzekania, lody wyszły super - z jednej strony sorbetowe słodko-kwaśne mango, z drugiej śmietankowy banan, a patyczki zawsze można kupić drewniane (;



SKŁADNIKI:
- 1 niewielkie, mocno dojrzałe mango
- 1 banan
- 3-4 łyżeczki mleka kokosowego

opcjonalne dodatki:
- cynamon
- sok z cytryny/witamina C w proszku
- syrop klonowy/ksylitol

Oba owoce obrać i pokroić w mniejsze cząstki. Zmiksować oddzielnie, w tym banana z mlekiem kokosowym. W razie potrzeby doprawić do smaku, pamiętając, że schłodzona masa jest mniej słodka niż ta o temperaturze pokojowej. Obie masy przelewać naprzemiennie do foremek, które następnie należy umieścić w zamrażarce na kilka godzin.

UWAGI:
- moje mango tym razem było.. no po prostu mdłe, nie wiem, taki egzemplarz. Dlatego postanowiłam je dosmaczyć, a że zależało mi na uzyskaniu słodko-kwaśnego sorbetu, posłużyłam się słodem i witaminą C. To działa :D
- jeżeli chcemy dosładzać lody, łatwiej będzie nam, jeżeli do miksowania użyjemy uprzednio pokrojonych w kostkę i zmrożonych owoców. Należy jednak wszystkie czynności wykonywać dosyć sprawnie, żeby owoce się nie rozmroziły.
- jeżeli postanowimy pracować na mrożonych owocach, a macie zamrożone przy okazji mleko kokosowe to nie, nie polecam tego połączenia.


Pin It

Czekoladowe ciasteczka bananowe

Ciasteczka na dziś wyszły właściwie całkowicie spontaniczne. Od kilku dni przebywa u nas dziadek, amator słodyczy [a to chyba nawet mało powiedziane (; ] i to właśnie z myślą o nim powstał dzisiejszy wypiek. Założeniem początkowym były ciastka miękkie i bezglutenowe. Bezglutenowe, ponieważ nie znoszę pracować na innych mąkach, to już chyba swego rodzaju fobia, mam wrażenie, że gluten jest wtedy wszędzie, a tego się wystrzegam, a miękkie bo no cóż - dla dziadka, zrozumiałe (:
Zrobiłam mały krok dalej i wykombinowałam przepis z myślą o protokołowcach, a przynajmniej tych, którzy mogą już kakao, lub karob w zamian za nie. Także mamy ciastka mało słodkie, paleo, wegańskie, pod protokół autoimmunologiczny i co najważniejsze - miękkie. W konsystencji wewnątrz oraz w smaku odrobinę przypominają budyń, to za sprawą zastosowania żelatyny jako zamiennik jajka. Tym razem nie wsypałam jej jako produkt sypki jak robiłam to w poprzednich ciastach, a zalałam wrzącą wodą. Dało oczekiwany efekt, jednak jak najbardziej można użyć żelatyny podobnie jak robiłam to do tej pory (:


SKŁADNIKI:
(na ok 13 ciasteczek)

- 1 duży mocno dojrzały banan
- 3 daktyle
- łyżka oleju kokosowego lub masła/smalcu dla nie-wegan
- 3 łyżeczki kakao
- 1 kawowa łyżeczka cynamony cejlońskiego
- 1 łyżka żelatyny/agaru + odrobina wrzątku
- 1 kawowa łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia lub sody oczyszczonej
- 3 łyżki mąki kokosowej
- 2 łyżki mąki kasztanowej
- 1 łyżka mąki z tapioki
- szczypta soli
- kilka groszków czekoladowych [opcjonalnie, dałam resztkę tego co zalegało barku (; ]

Banana rozgnieść widelcem na papkę. Daktyle pokroić bardzo drobno, zmieszać z tłuszczem i podgrzać na małym ogniu lub w mikrofalówce. Dodać do bananów razem z kakao, cynamonem, solą oraz groszkami czekoladowymi. Żelatynę zalać odrobiną wrzątku, rozmieszać dokładnie i odstawić na 2-3 minuty, żeby lekko napęczniała, a następnie również wmieszać w bananową masę. Połączyć razem mąki z proszkiem do pieczenia, przesiać do reszty składników i wymieszać na jednolitą masę. Ciasto ma mieć konsystencję rzadką, jednak nadającą się do nakładania dwoma łyżeczkami, więc jeśli okaże się zbyt rzadkie należy podsypać dowolną mąką do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Gotowe nakładać za pomocą dwóch łyżeczek na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec ok 8-10 minut w 160 stopniach.





Zdrowa przekąska
Pin It

Bezglutenowe naleśniki z mąki kasztanowej

Wciąż lubię słodki smak. Jest to nieco inna słodycz niż dla większości, ponieważ wystarczy mi dosłownie odrobina dla zaspokojenia, jednak wciąż ją lubię. Mimo to słodkie, węglowodanowe śniadania dziś są dla mnie niebywałą rzadkością i zdecydowanie nie są satysfakcjonującym posiłkiem, dlatego decyduję się na nie niezwykle rzadko. No i może właśnie dlatego, że tak rzadko goszczą na moim stole, są jednak w pewnym sensie.. satysfakcjonujące?  Nie jest to bukiet warzyw z tłustym mięsem ani nawet jajecznica, czy bogaty w dodatki omlet, ale w drugą stronę - wprowadzenie odrobiny odmienności w codzienność? (:
Naleśniki chodziły za mną od dawna, a że wprowadzenie orzechów, w tym również i mąki kasztanowej, która czekała na mnie od sierpnia było następnym krokiem w wyjściu z protokołu autoimmunologicznego, postawiłam na połączenie. Mąka kasztanowa jest idealnym zamiennikiem dla mąk bezglutenowych w przypadku wielu potraw, naleśniki wyszły cienkie i delikatne, ale sprężyste, czyli takie, jakie powinny być naleśniki (:


SKŁADNIKI:
[4 sztuki]
- 2 jajka
- 4 łyżki mąki kasztanowej
- 3 łyżki gęstego mleka kokosowego [woda rozmieszana ze śmietanką]
- 3 łyżki wody

Jajka wbić do rondelka, rozmącić na jednolitą jasną masę, dodać resztę składników, zmiksować do połączenia i odstawić na ok pół godziny. Gdybym miała pod ręką wodę gazowaną, zapewne użyłabym jej zamiast zwykłej wody dla dodatkowego spulchnienia ciasta. Możemy ewentualnie dodać odrobinę bezglutenowego proszku do pieczenia, choć to chyba zbędne.
Ciasto nakładać chochelką na mocno rozgrzaną patelnię delikatnie wysmarowaną masłem klarowanym, smażyć z obu stron do lekkiego zrumienienia.


NADZIENIE DO NALEŚNIKÓW:

 

I. Frużelina truskawkowa
SKŁADNIKI:
- garść truskawek [u mnie mrożone z lata]
- 2 łyżeczki syropu klonowego
- kawowa łyżeczka mąki ararutowej
- odrobina zimnej wody

Truskawki podgrzać na patelni aż puszczą sok [można je w tym celu rozdrobnić łyżką lub nożykiem]. Mąkę rozmieszać w odrobinie wody i dolać do gotujących się na patelni truskawek. Gotować 2-3 minuty, dodać syrop klonowy do smaku, w razie potrzeby rozrzedzić dodatkowo wodą.


II. Smażone banany
SKŁADNIKI
- 2 duże banany
- 2 łyżeczki cynamonu
- esencja waniliowa
- masło klarowane
- opcjonalnie ksylitol [opcja tylko dla lubiących słodkie]

Masło stopić na patelni, dodać ksylitol i rozpuścić. Banany przekroić podwójnie wzdłuż na cztery ćwiartki, a następnie na plasterki i przełożyć je na patelnię. Kiedy staną się miękkie podlać esencją i oprószyć cynamonem, wymieszać dokładnie.
Ja ksylitol dodałam, ale szczerze odradzam, przynajmniej dla mnie, wyszło niestety okrutnie słodkie.


III. Gorzka czekolada stopiona w kąpieli wodnej z odrobiną masła





Pin It

Paleo deser - krem mocno kokosowy z bananową nutą

Protokół autimmunologiczny i FODMAP nie dają zbyt wiele możliwości do jedzenia słodkości. Wykluczona jest większość owoców, w tym wszystkie suszone, miód, ksylitol, syrop klonowy, kakao czy nawet karob. Pozostaje niewiele, głównie są to mocno dojrzałe banany, ostatnio zakupiłam również cukier kokosowy, choć to niestety dość droga alternatywa. Niestety czasem są takie chwile [a czasem częściej niż tylko czasem], kiedy jednak parcie na słodkie pojawia się i jest to parcie nie do powstrzymania zaczyna się kombinowanie.
I tak oto powstał drugi deser na protokole. Bardzo prosty, bez cukru, za do z dużą ilością odżywczego kokosu. Właściwie to deser stanowi sam kokos i ..  prawie wszystko co można z kokosa uzyskać (:



SKŁADNIKI:
[ilość na oko, do uzyskania pożądanej konsystencji]
- 1 mocno dojrzały banan
- mleko kokosowe
- wiórki kokosowe
- mąka kokosowa
- garstka płatków kokosowych
- opcjonalnie cukier kokosowy

Jak łatwo się domyślić, wykonanie jest banalnie proste - wszystkie  prócz płatków składniki mieszamy, zależnie od preferencji - ugniatamy widelcem lub miksujemy. Ja lubię mieć co gryźć, więc oczywiście wybieram pierwszą opcję. Mąka służy jako zagęstnik do uzyskania odpowiadającej nam konsystencji, więc polecam ją zarówno jak i cukier dodać na samym końcu.
Na koniec posypujemy podprażonymi lekko na suchej patelni płatkami kokosowymi.

Deser w późniejszym czasie nieco zmodyfikowałam co nieco odejmując, co nieco dodając, z czego może za jakiś czas uda mi się zrobić oddzielny wpis (:


Pin It

Paleo jadłospis - protokół autoimmunologiczny cz. I

Kolejny wpis z serii Jadłospis, tym razem nie lunchbox, a propozycja dania zgodna z protokołem autoimmunologicznym oraz częściowo z FODMAP. Dziś mijają jej dokładnie dwa miesiące, a mimo to nie udało mi się skompletować zbyt wielu zdjęć. Większość potraw powstaje na szybko i wieczorem, kiedy mam chwilę spokoju po całym dniu. Tą chwilę przeznaczam na przygotowanie posiłków na następny dzień. Zazwyczaj są to duszone w bulionie warzywa o różnych proporcjach podawane z dowolnym mięsem.
Jako, że nie lubię na co dzień spędzać zbyt wiele czasu w kuchni, staram się aby przygotowane potrawy były szybkie i łatwe. Nie licząc więc mycia, obierania i krojenia warzyw, większość posiłków robi się sama (:



1.

flądra smażona na maśle klarowanym skropiona cytryną, kalarepa duszona z marchewką i koperkiem [uprzednio również podsmażone na maśle]



2.

wątróbka w maśle i majeranku, tarta marchew z pietruszką, duszone na rosole



3.

ponownie wątróbka, tym razem w wersji śniadaniowej z grillowaną w ziołach cukinią




4.

gulasz z serc drobiowych z dużą ilością kurkumy*, zagęszczony mąką kokosową z kupną KLIK kapustą kiszoną. do domowej bez kminku, którego nie toleruję, dostępu nie miałam, to moja pierwsza kupna kapust a i muszę przyznać, że jest pyszna, choć niestety pasteryzowana.



5.

deser - placki bananowo kokosowe - kokosowe mleko oraz mąka, banany, cynamon, prażone chipsy kokosowe


* kurkuma w składnikach pojawia się tylko raz, jednak jest to jedna z moich ulubionych przypraw - ląduje praktycznie we wszystkim (:


Pin It

Sorbetowe lody z mango bez maszynki

Ledwo skończyły się deszczowe dni, przyszły upały. W takie dni nawet jeść się odechciewa, a jedyne co chce się w siebie wrzucić to jak najwięcej orzeźwienia. Nawet ja śniadanie zjadłam dopiero chwilę temu, wiec następnym posiłkiem będzie pewnie dopiero kolacja, ale jest to też równocześnie doskonały dzień na podanie lodów. Byle nie za słodkich i nie zbyt ciężkich. Czyli sorbet! Ten jest nieco oszukany, bo w końcu ma dodatek mleka kokosowego dla nieco śmietankowej konsystencji, ale wciąż pozostał wodnisty i orzeźwiający, a brak przeciążenia słodyczą w smaku czyni go również lekkim (:



SKŁADNIKI:
[na dwie porcje po 3 gałki]
- 1 dość duży dojrzały banan
- 1 mango
- 2-3 łyżki mleka kokosowego
- sok z połowy cytryny lub do smaku
- syrop klonowy lub inny płynny słód do smaku

Obrane owoce miksujemy wraz z mlekiem blendujemy na jednolitą masę. Może to zabrać trochę czasu ze względu na włóknistą strukturę mango, ale jest to dość ważne. Całość przelewamy przez gęste sito pomagając sobie łyżką [masa jest dość gęsta]. Dzięki temu pozbędziemy się reszty niezmiksowanych włosków z mango - u mnie wyszła tego dość spora łyżeczka suchej papki, także warto.
W t ym miejscu dosładzamy i dokwaszamy nasze lody. Ilość jest tu obojętna, zależnie od tego, czy wolimy bardziej kwaskowaty smak, czy jednak mamy ochotę na słodki deser. Należy pamiętać, że zimna masa będzie miała nieco mniej wyczuwalną słodycz ze względu na temperaturę, jednak nie należy przesadzać zwłaszcza, że słodycz można wyrównać dowolnymi dodatkami typu syrop czy słodkie owoce.

Gotową masę należy umieścić w szczelnym pojemniku, schłodzić w lodówce, a następnie przełożyć do zamrażarki. Mniej więcej co pół godziny wyjąć i przemieszać mrożąc ponownie, czynność tą powtórzyć kilka razy.




Akcja lodowa 2014
Pin It

Dwuskładnikowe wegańskie lody bananowe

Co zrobić z nadmiarem bananów, które w niebezpiecznym tempie zaczynają dojrzewać? Zamrozić! Co w takim razie zrobić z zamrożonych bananów? Lody!
Nic prostszego mając pod ręką tylko dwa składniki i blender, nawet nie potrzeba nabiału czy cukru, a przede wszystkim maszyny do robienia lodów, a całość przygotowania trwa dosłownie chwilę. Lody ze zdjęć robione są na bazie masła z orzeszków ziemnych, ale doskonałym zamiennikiem jest tu masło migdałowe [dla diet paleo i witariańskiej], które przygotowuje się w dokładnie taki sam sposób.


SKŁADNIKI:
[na 1 małą porcję - widoczną na zdjęciu]
- 1 średni zamrożony banan
- 1 łyżka masła orzechowego
- orzeszki i płynny słód* do przybrania

Z każdą kolejną porcją zwiększać ilość proporcjonalnie

Banana pokroić w mniejsze cząstki, zmiksować na jednolitą masę z masłem, przełożyć do mniejszego pojemnika i ponownie zmrozić w zamrażarce na minimum pół godziny.
Przed podaniem polać słodem i posypać orzeszkami. Prawda, że banalne? (;

*syrop z agarwy/klonowy/daktylowy/miód

Lody dodatkowo można urozmaicić czekoladowymi groszkami, cynamonem, lub bla jedzących nabiał jogurtem/maślanką bądź gotową masą krówkową.




Akcja lodowa 2014
Pin It

Czekoladowo bananowe placki z mąki konopnej



Kolejne placki konopne, a właściwie te były pierwszymi, do których wykorzystałam mąkę konopną. Jak każde placki – bardzo proste, jak mało które placki paleo – smażą się rewelacyjnie, ciasto ładnie się ścina i nie rozlewa, tak samo ładnie się je przekłada na drugą stronę – zupełnie jak klasyczne gryczane lub z mąk glutenowych.
Całość jest mało słodka, choć jak dla mnie - wystarczająco. Placki są mocno ciemne i kakaowe, co bardzo fajnie komponuje się z lekkim waniliowym kremem, do tego garść poziomek z domowego ogródka - pycha!
Z podanych proporcji wychodzi ok 8 małych placków [w założeniu 1 łyżka = 1 placek], co nie będzie stanowiło bardzo sycącego śniadania, ale jeśli komuś niewiele potrzeba, to będzie ok. Ja jeszcze dłuższą chwilę po ich zjedzeniu odczuwałam głód, ale później się wszystko unormowało (;

SKŁADNIKI:

placki:
- 1/4 szklanki mąki konopnej
- 1 duże jajko
- 1 1/2 łyżki kakao/karobu lub do smaku
- 1/2 banana, najlepiej dojrzałego

krem:
- 1/2 banana
- 1 łyżka mleka kokosowego
- aromat waniliowy do smaku [ok 1,5 łyżki]
- opcjonalnie do zagęszczenia mąka kokosowa
- garść poziomek do posypania

Wszystkie składniki na placki oraz na krem [prócz poziomek] zmiksować w dwóch oddzielnych naczyniach. Placki smażyć na niewielkiej ilości mocno rozgrzanego oleju kokosowego [smażę tak tylko pierwsze 2-3 placki, później olej się wchłania i nie dodaję więcej] do momentu pojawienia się pęcherzyków powietrza na ich powierzchni – wtedy obracamy je na drugą stronę i smażymy jeszcze chwilę.
Po lekkim przestudzeniu podawać z kremem i owocami.



Pin It

Paleo placki konopne i zielony koktajl



Co robię, kiedy nie mam pod ręką chleba na kanapki [jak zwykle nie chciało mi się go piec], a nie mam ochoty na kolejną jajecznicę czy omleta? Robię placki!
Ostatnio zasmakowałam w plackach proteinowych na bazie mąki konopnej – w końcu udało mi się ją kupić w moim mieście w dość przyzwoitej cenie, co mnie cieszy niezmiernie, bo bardzo odpowiada mi jej smak, mimo, że jest dość neutralny. Głównym źródłem węglowodanów w plackach jest banan, a konkretnie jego połowa, więc osoby na diecie niskowęglowodanowej mogą sięgać po takie placki bez obaw. Bonusowo dodałam jedno ubite na sztywną pianę białko, co nadało lekkości konsystencji.
Dodatkiem do placków był mój ulubiony krem z awokado KLIK, choć jeśli mam być szczera same mimo, że mało słodkie tak mi posmakowały, że część z nich zjadłam osobno, bez kremu (:

SKŁADNIKI:
[około 8-9 placków]
- 1 łyżka mąki konopnej
- 2 łyżki mąki kokosowej
- 1 jajko
- 1 białko
- ½ łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka octu jabłkowego
- 3 łyżki mleka kokosowego lub innego roślinnego
- ½ dojrzałego banana
 

Wszystkie składniki połączyć w rondelu na jednolitą masę. Białko ubić na sztywną pianę i wmieszać delikatnie do połączenia składników. Nakładać po jednej łyżce na bardzo dobrze rozgrzaną patelnię. Placki, jak większość paleo, nie smażą się tak jak klasyczne glutenowe lub choćby z mąki gryczanej [które smażą się wręcz perfekcyjnie], dlatego zazwyczaj pierwsze 2-3 ciężko się
 
 



W sumie nie wiem ile całość ma kalorii, nigdy nie miałam cierpliwości do liczenia tego. Samo awokado jest dość kaloryczne, dlatego zaraz po śniadaniu wybrałam się na szybki przemarsz z psem, a na drugie śniadanie wybrałam koktajl zielony. Te goszczą u mnie kilka razy w tygodniu, czasem nawet codziennie. Podstawą najczęściej jest szpinak i sałata, czasem jarmuż, choć o tej porze roku świeży jest dla mnie po prostu niezjadliwy - nie toleruję gorzkich smaków. Także zadowoliłam się samym szpinakiem, kawałkiem selera naciowego, resztką kiwi z poprzedniego koktajli i banana ze śniadania*, co podzieliłam na dwie mniejsze porcje, a do każdej - po łyżeczce oleju z lnianki.




* - na zdjęciu znajduje się też mleko kokosowe, które koniec końców pominęłam, ale dla smaku warto dodać odrobinę.
Pin It
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
przepisy kulinarne
Przesiane.pl
JemyZdrowo.pl