Cukiniowe spaghetti z sosem z dynii Zupa krem z batata i brokuła "Paleowsianka" dyniowo kokosowa Naleśniki kasztanowe Ciasteczka Samoa Ciasteczka kokosowo karobowe Spaghetti po bolońsku Rozgrzewający kapuśniak Czekoladowe ciasto z batatów Kromka chleba w 5 minut
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty

Wegański chlebek z cukinii

Kupiłam ostatnio nieco więcej cukinii, bo w końcu jej cena osiągnęła tendencję spadkową [i oby tak dalej!]. Jako że aktualnie mam drugą zmianę w pracy, mam też nieco więcej czasu na przygotowanie sobie bardziej urozmaiconych posiłków. W ostatnich tygodniach były to głównie sałatki w słoiku lub kawałki mięsa i warzyw z wolnowaru. Cudowna wygoda i oszczędność czasu, jednak w tym tygodniu postanowiłam wprowadzić choć odrobinę odmiany, a że cukinii w wolnowarze sobie raczej nie wyobrażam, a spożytkować ją trzeba było, zaczęłam kombinować. Jednym z pomysłów był właśnie chlebek z cukinii. Miał być trochę pod AIP, ale zastąpiłam jajko siemieniem lnianym, także AIP odpada, za to jest chlebek wegański, smakiem i konsystencją* bardzo przypominający kromkę w 5 minut. To taka w sumie duża kromka w 5 minut, tylko jakby nie w 5 minut (;


SKŁADNIKI
- 1 cukinia
- 2 łyżki siemienia lnianego
- 1 szklanka mąki w stosunku 1/3 konopnej + 2/3 kokosowej
- szczypta soli
- dowolne zioła do smaku
- 1 płaska łyżeczka sody + 1 łyżeczka octu jabłkowego**
- 1/3 szklanki wody

Cukinię zetrzeć w blenderze/malakserze***
W misce połączyć wszystkie suche składniki. Dodać cukinię i wymieszać dokładnie, aż zostanie całkowicie oblepiona proszkiem z mąk. Dodać wodę i ocet, ponownie połączyć, najwygodniej za pomocą dłoni w gumowej rękawiczce. Masa po chwili będzie się dała zbić we w miarę jednolitą kulę.
Gotowe ciasto przełożyć na wyłożoną papierem blaszkę i uformować dłońmi w odpowiadający nam kształt. U mnie był to prostokąt o szerokości mniej więcej 13-14cm i proporcjonalnej długości.
Ciasto powinno mieć ok 1-1,5 cm grubości i tyle wystarczy. Polecam samemu dobrać format chlebka, u mnie było to dostosowane do wymiarów pojemnika, w jaki chciałam go spakować.
Uformowany placek przełożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec przez ok 15-20 minut - do suchego patyczka oraz lekkiego zrumienienia brzegów.
Po wystudzeniu podzielić na kromki.


UWAGI:
* - jest jednak nieco delikatniejszy. Polecam krojenie go na kwadratowe kromki, u mnie były to kwadraty ok 7x7cm i takie dobrze trzymały formę. Większych raczej nie polecam, przynajmniej nie na typową, obładowaną czymś ciężkim kanapkę.
** - dodatek sody z octem jest opcjonalny, według mnie można również pominąć
*** - jeśli zetrzecie cukinię na tarce puści ona o wiele więcej soków - wówczas polecam chociaż lekko ją odsączyć, żeby chlebek nie był przesadnie wilgotny

Mąkę kokosową oraz siemię lniane kupicie w sklepie AGNEX

Pieczywo bez glutenu
Pin It

Warzywa w musztardzie na ostro

Na musztardę zawsze miałam długie zęby, wręcz mnie odrzucała. Nie jest to szczególnie dziwne biorąc pod uwagę jej specyficzny smak, to, że jest ostra oraz przede wszystkim to, że byłam niesamowitym niejadkiem. Dopiero z wiekiem zaczęłam ją tolerować, po to, żeby teraz móc uznać, że po prostu bardzo ją lubię. Jest świetnym dodatkiem do różnych past, grillowanego mięsa, sosów na ciepło oraz zimno i w tym mojego ukochanego winegretu, a od niedawna również do duszonych warzyw i tym sposobem się z Wami dzielę. Jest to jednocześnie fajna alternatywa dla wypełniania potrawy pomidorowym smakiem w postaci przecieru czy passaty. Musztarda podnosi delikatny smak warzyw i nadaje kontrastującej pikanterii, im ostrzejszą wybierzecie, tym bardziej spotęgowany efekt otrzymacie. U mnie króluje standardowo dijon (:
Przepis podaję w oryginale, jednak musztarda nie jest tu głównym składnikiem, dlatego przepis ląduje również pod tagiem AIP-FODMAP jako opcja połączenia warzyw.


SKŁADNIKI:
[1 porcja]
- 2 grube plastry cebuli
- 2 pieczarki
- 2 duże rzodkiewki
- 3 małe bardzo marchewki
- 1,5 niewielkiej cukinii
- 2-3 pełne łyżeczki musztardy [u mnie dijon]
- kurkuma, sól i pieprz [pominąć na AIP]
- olej kokosowy lub smalec do smażenia
- opcjonalnie dowolne przyprawy i zioła [u mnie szczypta czubrycy czerwonej (pominąć na AIP) i świeży koperek].

 
Cebulę pokroić w grubą kostkę, pieczarki w ćwiartki, a rzodkiewki w półplasterki, a następnie przełożyć na patelnię razem z tłuszczem i zacząć smażenie. W tym czasie zetrzeć marchewki, a cukinie pokroić na półplasterki. Kiedy patelnia będzie odpowiednio nagrzana i warzywa zaczną się smażyć, dodać kurkumę sól oraz pieprz, zamieszać dokładnie i dodać startą marchew. Obtoczyć dokładnie w przyprawach i reszcie warzyw, kontynuować smażenie do momentu, w którym marchew zacznie nieco zmniejszać swoją objętość. Podlać odrobiną wody i dusić do momentu, w którym marchew nieco zmięknie, ale nie stanie się zupełnie miękka, warzywa muszą być jędrne, a nie rozpływać się w ustach, dlatego też i wody nie może być zbyt wiele, ot żeby przykryć dno.
Po tym czasie dodać pokrojoną cukinię i musztardę, w razie potrzeby ponownie podlać wodą i dalej dusić mieszając od czasu do czasu. Doprawić czubrycą lub innymi dodatkami.
Na koniec na talerzu udekorować świeżym koperkiem.



*** na pierwszym zdjęciu w tryptyku widnieje tylko część marchewki - te najgrubsze kawałki, skrojone ręcznie przeze mnie, ponieważ blender nie starł jej w 100% (:
Pin It

Placki z cukinii i marchewki z pomidorami i fetą

Tych placków dobry rok nie robiłam, a jak już sobie o nich przypomniałam i zaczęły za mną chodzić, to skończyć nie chciały i jak na złość nie udawało mi się ich wcisnąć w moje plany. No ale że cukinia robi się coraz tańsza, to i sposobność się znalazła. Początkowo bawiłam się w odsączanie cukinii po jej starciu, mieszanie oddzielnie składników na ciasto i zalewanie nim reszty składników, ale po tym jak dziś się zagapiłam i wymieszałam wszystko w jednym naczyniu stwierdzam, że to była tylko strata czasu, różnicy nie ma żadnej (;
Placki, jak i sama cukinia, mają delikatny smak, co rewelacyjnie łamie połączenie ze słoną fetą w sałatce, więc jeżeli spożywacie normalnie nabiał, lub włączacie go okazjonalnie do diety tak jak ja - polecam szczerze (:
Tym razem dodałam też marchewkę (:


SKŁADNIKI:
- 1 średnia cukinia
- 1 średnia marchewka [o gramaturze zbliżonej do cukinii]
- 1/3 główki cebuli
- kilka pomidorów suszonych
- 2 jajka
- 2 łyżki mąki kokosowej
- 2 łyżki innej mąki, np kasztanowej, konopnej lub gryczanej*
 - sól/pieprz/zioła


Cukinię i marchewkę umyć, obrać wedle uznania, następnie zetrzeć na tarce. Dodać pokrojoną w kostkę cebulę oraz pokrojone pomidory oraz resztę składników, dokładnie wymieszać i smażyć na dobrze rozgrzanej patelni.

SAŁATKA Z POMIDORÓW I FETY

- 2 pomidory
- 2-3 plastry sera typu feta
- kilka plasterków czerwonej cebuli
- garstka oliwek
- sól/pieprz/bazylia

Jak to w przypadku sałatek - pokroić wszystko i do gara (:

UWAGI:
* - można użyć kokosowej, choć wtedy poleciłabym dodać jedno lub dwa jajka więcej, zależnie od tego jak bardzo nasza mąka absorbuje wilgoć.







Marchewkowy zawrót głowy
Pin It

Brownie z cukinii

Poniższa cukinia miała być sobotnim obiadem, jednak ciekawość wzięła górę i upiekłam z niej ciasto. Mimo, że kroi się lekko i na równe kawałki, jest bardzo miękkie i delikatne [ale nie rozłazi się]. Co mnie jednak najbardziej zaskoczyło - jest bardzo lekkie. W konsystencji, w jedzeniu, dla żołądka, ot je się czekoladowe ciastko i jakby się go nie jadło. Nie zamula i to jest chyba największa zaleta nie przesłodzonych warzywnych ciast (;


SKŁADNIKI:
- 1 średniej wielkości cukinia
- pół marchewki*
- pół jabłka*
- kilka uprzednio pokrojonych i zalanych odrobiną wody daktyli (opcjonalnie)
- 2 jajka
- 1/2 szklanki mąki kokosowej
- 1/4 szklanki kakao
- 1 łyżeczka cynamonu cejlońskiego
- kawowa łyżeczka sody oczyszczonej
- łyżka octu jabłkowego
- szczypta soli
- do posłodzenia 1-2 mocno dojrzałe banany lub 2-4 łyżki ksylitolu**

POLEWA (inspiracja: Przepisy Bezglutenowe )
- 40g suszonych śliwek
- 40g suszonych daktyly
- woda
- kakao/karob
+ opcjonalnie cynamon, imbir lub chilli


Cukinię umyć, odkroić łodygę*** i zetrzeć w malakserze na tarce o drobnych oczkach. To samo zrobić z marchewką i jabłkiem. Zmienić ostrze na noże do siekania lub plastikowe mieszadło, albo przełożyć warzywa do miski. Ja użyłam noży do siekania, ponieważ zależało mi na uzyskaniu bardziej jednolitej konsystencji ciasta.
Do warzyw dodać daktyle z wodą, wbić jajka i cały czas mieszając dodawać resztę składników [jeśli decydujemy się na banany, a mieszamy ciasto w misce mikserem, należy je wcześniej rozgnieść dokładnie np widelcem/blenderem]. Po całkowitym połączeniu przelać do wyłożonej papierem do pieczenia formy [u mnie króluje blaszka 20x26 z Ikei KLIK] i piec w piekarniku nagrzanym na 175-180 stopni przez ok 30 minut lub do suchego patyczka.

Przygotować polewę.
Śliwki oraz daktyle pokroić w drobne paseczki i zalać, przełożyć do niewielkiej miseczki wodą do wyrównania powierzchni [im mniejsza miska tym mniej wody zużyjemy], odstawić na kilka godzin lub na noc. Jeśli polewa jest nam potrzebna na już owoce możemy zalać wrzątkiem i zagotować. Następnie dosypać kakao/karob wraz z dowolną przyprawą wedle smaku i zmiksować blenderem na jednolitą masę. Jeśli masa będzie za rzadka dodać więcej proszku, jeśli zbyt mało słodka [choć chyba jej to nie grozi] można posilić się ksylitolem, syropem z daktyli lub innym słodem. Gotową masę przełożyć na wierzch ciasta.

UWAGI:
* - jabłko było pozostałością po surówce, marchewka po obiedzie. Nie są więc niezbędne, ot sposób na wykorzystanie resztek (;
** - ciasto nie było pieczone pod moje preferencje dlatego dodałam 4 łyżki ksylitolu, ale myślę, że 2 spokojnie starczą. Pierwotnie planowałam posłodzić ciasto bananem, lecz żaden w domu nie był dostatecznie dojrzały.
***- cukinia ma mało wyrazisty smak, jednak ciasto zdradza posmak warzywny. Obranie jej ze skórki powinno go nieco zredukować, jeśli chcemy tego uniknąć.







Zdrowa przekąska
Pin It

Spaghetti po bolońsku z makaronem z cukinii

Zawsze lubiłam makarony. Dziś ciężko mi stwierdzić czy za nimi tęsknię, bardzo prawdopodobne, że tak, jednak wstręt do tego typu produktów robi swoje i raczej nie zamierzam do nich wracać. To czego odmawiać im nie będę to smaku - wszelkiego rodzaju makarony razowe z sosami potrafią smakować naprawdę fantastycznie, dlatego od momentu odstawienia glutenu czasem nachodziły mnie wspomnienia o niektórych z nich, między innymi o spaghetti po bolońsku. Zanim odkryłam w końcu spaghetti warzywne brakowało mi tego sosu, który bez makaronu nie tworzył już tak fajnego dania. W momencie kiedy odkryłam spaghetti z cukinii byłam na protokole i o pomidorach i papryce w sosie mogłam zapomnieć. Tak źle tak niedobrze.
No i w końcu nadszedł dzień, w którym mogłam połączyć ulubiony sos z dozwolonym 'makaronem'. Cóż za wspaniałe odczucie! (:

 

SKŁADNIKI:
(dwie porcje)

sos:
- ok 360g dowolnego mięsa [u mnie łopatka wieprzowa]
- łyżeczka smalcu
- 1 średnia cebula
- ok 3 ząbki czosnku
- słoik przetworzonych pomidorów* [lub świeżych w sezonie]
- ok 2 łyżki przecieru pomidorowego
- po 1-2 łyżeczki sproszkowanej słodkiej oraz wędzonej papryki i kurkumy
- sól, pieprz oraz dowolne zioła [czubryca zielona, bazylia, oregano, tymianek, zioła prowansalskie etc]
- opcjonalnie szczypta ksylitolu i kilka kropel soku z cytryny
- kilka suszonych pomidorów opcjonalnie
- kiełki do przybrania

spaghetti:
- dwie średniej wielkości cukinie
- odrobina soli


Wybrany kawałek mięsa opłukać, osuszyć w ręczniku papierowym, pokroić na mniejsze części, a następnie zmielić w maszynce. Cebulę oraz czosnek posiekać, przełożyć do szerokiego rondla na rozgrzany smalec, smażyć do zeszklenia, a następnie dodać zmielone mięso, przykryć pokrywką i dusić. Po kilku minutach mięso puści wodę, należy je wtedy lekko przemieszać. Można zalać je odrobiną wody/bulionu i dusić do zredukowania lub od razu dodać pomidory.
Kontynuując duszenie dodać resztę składników - przecier, zioła oraz resztę przypraw do smaku. W międzyczasie nadmiar wody będzie się redukował, dlatego polecam gęstość sosu regulować dodawaniem płynu [czyli dodatkową wodą lub jak w moim przypadku - bulionem].
Kiedy sos osiągnie pożądany przez nas smak oraz konsystencję, a mięso będzie już dostatecznie miękkie można ściągnąć rondel z gazu i przygotować makaron.
Cukinie umyć, odkroić końcówki i zetrzeć na tarce do spaghetti. Lekko posolić, gotować 3-4 minuty na parze [w połowie gotowania lekko zamieszać], a następnie odsączyć z nadmiaru wody np na ręczniku papierowym. Ten krok oczywiście można całkowicie pominąć podając makaron surowy - na zimno.

UWAGI:
* - użyłam domowych pasteryzowanych pomidorów, słoik odpowiadał wielkości mniej więcej standardowej puszki pomidorów.
- jeśli nie posiadacie tarki do spaghetti [to kupcie, jest tania i rewelacyjna!] ani spiromatu, cukinię można po prostu pokroić w kostkę i dodać pod koniec. Poniżej zdjęcia takiej propozycji, sprzed tygodnia, kiedy robiłam sos bez dostępu do mojej tarki.





I wersja spaghetti bez spaghetti:



Zastąp słoik pysznym daniem - III edycjaZastąp słoik pysznym daniem - III edycja
Pin It

Cukiniowe spaghetti z sosem z dynii i chrupiącym boczkiem

Pół dyni już za nami, pora na przepis obiadowy.
Jak już prawdopodobnie kiedyś pisałam , na dietę bezglutenową przeszłam z dnia na dzień nie robiąc żadnych wyjątków. Jednego konkretnego dnia odstawiłam każdego rodzaju bułki, ciasta, ukochane niegdyś rogaliki, ciasto francuskie i oczywiście - makaron. Jeden z bardziej lubianych przeze mnie glutenowych produktów. O dziwo i za nim jakoś nie było mi tęskno, w końcu paleo dało mi tak szeroki wbrew temu, co kiedyś myślałam wachlarz możliwości, że przestałam o nim myśleć i nawet nie ugięłam się na namowy lubego o zjedzenie bezglutenowego makaronu, który kupiłam gdzieś w zeszłym roku. Makaron siedzi zamknięty w słoju i ma się dobrze, niech lub zje (:

Co mnie cieszy przeogromnie, w końcu udało mi się przestać planować zakup, a po prostu kupić tarkę do warzyw. Mała cudeńko kosztowało jedynie 15zł, z jednej strony obiera warzywa, z drugiej za jednym pociągnięciem tworzy kilka nitek warzywnego spaghetti. A więc kupno spiralizatora odkładam na kiedyś tam, bo jak okazuje się, takie maleństwo zdaje swój egzamin celująco, a kosztuje dokładnie dziesięć razy mnie. Cudownie (:

Drugą połówkę dyni postanowiłam wykorzystać jako bazę do sosu. Przygotowanie, jeśli mamy upieczoną dynię, trwa dosłownie chwilę. Mnie dodatkowo zachwyca fakt, że całkowicie przypadkowo całe danie smakuje jak okrutnie niezdrowe i tuczące spaghetti przygotowywane lata temu przez mojego chłopaka. Mimo, że jedynym wspólnym mianownikiem obu przepisów jest smażony boczek. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że starczyło na dość obfity obiad i jeszcze będę się rozkoszowała resztką na kolację (:




SKŁADNIKI:
(2 niewielkie porcje, lub jedna duża i jedna mała)
- pół upieczonej dyni piżmowej >KLIK<*
- 1 duża cukinia [moja miała ok 30cm długości]**
- wędzony boczek, ilośćdowolna
- pieczarki [u mnie ok 7 niewielkich]
- sól, tymianek, kurkuma
- opcjonalnie - masło

Boczek pokroić w grube plastry, a następnie każdy plaster skroić w kostkę i przełożyć do rondelka ustawionego na niewielkim płomieniu i smażyć. W tym czasie umyć pieczarki i pokroić je w ćwiartki. Kiedy boczek będzie już dobrze zesmażony, dorzucić pieczarki i smażyć chwilę wszystko razem.
Do oddzielnego rondelka wydrążyć miąższ z dyni, zblendować na jednolitą masę, a następnie doprawić solą, tymiankiem i kurkumą do smaku. Następnie doprawioną masę przelać do rondelka ze skwierczącym boczkiem i pieczarkami. Oczywiście tłuszczu spod boczku się nie pozbywamy! (:
Wymieszać do połączenia się składników, w razie potrzeby ponownie doprawić, dodać odrobinę masła.
Cukinię wyszorować dokładnie, a następnie zetrzeć na tarce przeciągając ostrza od początku do końca cukinii, tak, aby uzyskać jak najdłuższe nitki. Posolić i gotować na parze ok 3 minuty. Po tym czasie delikatnie zamieszać, aby dolna warstwa ugotowanej już cukinii znalazła się na wierzchu, a pod spodem jeszcze surowe nitki. Gotować kolejne 3 minuty, po czym zdjąć z palnika.

Tak wygląda mały bohater dzisiejszego wpisu i jego dzieło:





* dynię przed pieczeniem oprószyłam solą i obłożyłam cieniutkimi wiórkami masła
** warto wybrać jak najdłuższą cukinię - wtedy nasze nitki są długości takiej samej, a nawet dłuższe niż te z makaronu

Dynia na słodko i słono
Pin It
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
przepisy kulinarne
Przesiane.pl
JemyZdrowo.pl