Bigos staropolski z wolnowaru

Który to już raz mogłam się przekonać, że pośpiech jest złym doradcą? Zwłaszcza w momencie, kiedy mamy do czynienia z potrawą, której się nigdzie nie spieszy, czyli - ugotuj bigos, zrób zdjęcia, w międzyczasie zjedz sporą część bigosu, stwierdź, że zdjęcia są beznadziejne. Co dalej? Kup składniki na następny bigos.
To nic. Zadowolony on, zadowolona ja, bo bigos z wolnowaru jest po prostu cu-dow-ny. Rewelacyjny, najlepszy :D Nauczka może i jest, a z drugiej strony takie błędy to z całą pewnością warto popełniać (;

Zależało mi na przygotowaniu bigosu w możliwie jak najbardziej tradycyjny sposób, który przy okazji jest przepisem stricte protokołowym, co ucieszy niejednego zmagającego się z tą dietą [podobnie jak kapuśniak zresztą (; ].


SKŁADNIKI:
- 1 niewielka główka białej kapusty [moja miała ok 1,1kg]
- mniej więcej tyle samo kiszonej kapusty*
- 500-600g dowolnego mięsa wieprzowego [łopatka, szynka, karczek], u mnie ok 580g
- gruby kawałek boczku
- 1 dość długa kiełbasa o dobrym składzie i aromacie**
- 1 cebula
- 4 liście laurowe i tyle samo ziela angielskiego
- przyprawy: sól, kurkuma, jałowiec, pieprz***
- dwie garści suszonych grzybów
- opcjonalnie suszone śliwki, koncentrat pomidorowy***, wędzona papryka w proszku***
- skóra z boczku, jeśli mamy, na aromat

Kapustę poszatkować usuwając jednocześnie głąb. Umieścić w misie wolnowaru razem z kapustą kiszoną, przemieszać dokładnie do połączenia.
Wszystkie mięsa pokroić na odpowiadające nam wielkością kawałki, podsmażyć na patelni razem z cebulą i skórą z boczku, kiedy mięso puści sok dodać suszone grzyby, kurkumę, liść laurowy oraz ziele angielskie. Całość dusić jeszcze chwilę [mięso ma pozostawać twarde], a następnie przelać zawartość do wolnowaru. Przemieszać porządnie i ubić, tak żeby pokrywa się domknęła - moja zamknęła się na styk, ale to nic, bo i tak wszystko się przez noc uleży.
Gotować na poziomie 1 przez ok 10-12 godzin, lub 8 godzin na poziomie 1 i dwie na poziomie 2.
Bigos ma to do siebie, że im więcej razy podgrzewany, tym nabiera smaku, dlatego warto zainteresować się jego przygotowywaniem jeden, dwa dni wcześniej, lub co przyjemniejsze - przygotować cały gar i cieszyć się porcją każdego dnia, aż do zużycia* (;
-----
*wtedy trzeba nastawić na kolejny bigos (:

UWAGI:
* jeśli przygotowujecie bigos w wolnowarze 3,5l zużyjcie mniej kapusty, ja zmieściłam jakieś 400g niestety
** mięsa gramaturowo powinno wyjść tyle samo co kapusty, ale starajcie się dobierać proporcje tak, aby wszystko zmieściło się w misie wolnowaru.
*** przy protokole pomijamy, jest to również opcja, dla mnie zbędne składniki, może prócz pieprzu







Grzyby i warzywa jesienne. 2015
Na grzyby 2015

13 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jak na moje doświadczenie w gotowaniu DOBREGO BIGOSU to za mało tłuszczu( ja daję na tę ilość kapusty) około 1/2 szkl. smalcu gęsiego , 2-3 cebule, 1/2kg wędliny- różnej, po 40 dag.mięsa- łopatki,karkówki i wołowiny. wszystkie inne skladniki tak jak wyżej.Dodaję sporo mjeranku POZDRAWIAM

matra pisze...

Wiesz, normalnie dałabym więcej mięsa, zwłaszcza boczku i karczku, jednak tutaj problemem była objętość garnka wolnowaru. W sumie jak dla mnie, było ok, mięso było dostatecznie tluste. Zresztą w moim rodzinnym domu też nigdy nie dodawało się dodatkowego tłuszczu, a mój Tata gotuje chyba najlepszy bigos jaki jadłam (:

matra pisze...

Wiesz, normalnie dałabym więcej mięsa, zwłaszcza boczku i karczku, jednak tutaj problemem była objętość garnka wolnowaru. W sumie jak dla mnie, było ok, mięso było dostatecznie tluste. Zresztą w moim rodzinnym domu też nigdy nie dodawało się dodatkowego tłuszczu, a mój Tata gotuje chyba najlepszy bigos jaki jadłam (:

Lidan pisze...

Witam :-) Cieszę się, że znalazłam ten przepis bo:
-od wczoraj mam wolnowar, który chciałbym szybo wypróbować, a bigos przed świętami uważam za lepszy pomysł niż po świętach ;-)
- większość bigosów, jakie do tej pory znalazłam było z kapusty kiszonej. Ja tradycyjnie robię ze słodkiej (zwykłej, białej) i kiszonej ale zawsze gotuję je osobno i dopiero gdy słodka zmięknie mieszam ją z resztą bigosu gdyż nie wiem czy w kwaśnej kapuście na pewno zmięknie.
Osobiście wolę bigos z mniejszą ilością mięsa (dla siebie nawet całkiem bez mięsa czasem robię)i jak najmniejszą ilością tłuszczu. U nas tylko do podsmażenia wędliny, mięsa i cebuli używało się oleju.
Czy po ugotowaniu w wolnowarze przekładasz bigos do innego, zwykłego garnka i podgrzewasz już normalnie na kuchence?

matra pisze...

Wszystko razem ładnie się przemiesza smakiem i aromatem i mięknie bez problemu. Moi rodzice również gotują słodką oddzielnie, tutaj nie widać różnicy. Tradycyjnie mięsa daje się 1:1, także w sumie to nawet i u mnie jest mniej, choć taka ilość mi odpowiada, jest wystarczająco treściwe, zwłaszcza jeśli nie zagryza się bigosu chlebem (;
Tak, przekładam do garnka i za każdym razem odgrzewam całość już na gazie, tak jak bigos lubi. W wolnowarze takie podgrzewanie trwałoby wieki, choć kiedy mi się nie spieszyło to przy pierwszym bigosie tak właśnie robiłam (:

Lidan pisze...

Dziękuję za szybką odpowiedź :-)
Czy znajdę tu przepisy na jeszcze jakieś potrawy robione w wolnowarze?
Mam jeszcze pytanie techniczne. Mój wolnowar to taki podstawowy model z Lidla. Ma tylko 3 programy: HIGH, AUTO, LOW...Jak to się ma do podanych przez Ciebie poziomów gotowania? Przypuszczam, że Twój poziom pierwszy to moje LOW, a drugi poziom to HIGH.

matra pisze...

Widzisz, mimo że wolnowar idzie u mnie co najmniej raz w tygodniu, przepisy na blogu są jak na razie tylko trzy. Wynika to głównie z tego, że potrawy są bardzo proste, ot kawał mięsa z warzywami, najczęściej karkówka + łopatka/szynka lub kurze udka w przyprawach. Jakoś jeszcze nie było mi po drodze, żeby zrobić im zdjęcia (; Niemniej zapraszam do obserwowania tagu: http://nie-umiem-gotowac.blogspot.com/search/label/z%20wolnowaru z czasem przepisów na pewno będzie więcej (:
Co do programów, myślę że większość tych najprostszych wolnowarów ma te same ustawienia, czyli low ~80 stopni, high ~100.

Lidan pisze...

Udało się! Miałam wiele wątpliwości co do ustawienia wolnowaru bo u mnie nie ma poziomów 1 i 2 tylko program HIGH,LOW i AUTO. (TO taki najtańszy model z Lidla) W końcu zostawiłam na noc na LOW, a rano przemieszałam wszystko i jeszcze na 2-3 gotowało się na HIGH.Drugą rzecz jaką zrobiłam a nie byłam pewna, a nie byłam pewna czy powinnam to wymieszanie kapusty z mięsem przed włączeniem urządzenia. Później zastanawiałam się czy nie powinnam go tylko wyłożyć na wierzch. No i jeszcze zapomniałam, żeby - zgodnie z instrukcją (kiepską zresztą)- przed pierwszym użyciem zagotować wodę w wolnowarze. Umyłam go zaraz po przyniesieniu ze sklepu dosyć dokładnie, wysuszyłam i odstawiłam. Obawiałam się czy coś nie będzie się dymiło albo czy bigos nie przejdzie jakimś podejrzanym chemicznym smakiem lub zapachem. Na szczęście nic takiego się nie stało.
Szukałam przepisu na risotto z wolnowaru ale nie znalazłam niczego zadowalającego. Chodzi mi o to czy można ryż surowy wsypać z resztą składników czy - tak jak widziałam gdzieś w internecie- konieczne jest jego ugotowanie osobno i dodanie w późniejszym czasie do potrawy.
Wiem, że można przyrządzać w wolnowarze rosół i pewnie w weekend spróbuję go ugotować. Myślę, że idąc za ciosem barszczyk wigilijny też da się w tym zrobić nocną porą? Jak myślisz?

matra pisze...

Wiesz, z tym risotto to pewnie jak z wieloma mięsami - jedni podsmażają przed umieszczeniem w misie, inni [np ja] wrzucają wszystko na surowo. Myślę, że nawet gdyby do bigosu wrzucić surowe kawałki mięsa to powinno być ok.
Co do risotto, sama planowałam je zrobić, jednak ja za bardzo ryżu nie jadam, a dla jednej osoby [mojego partnera] to jakoś mi nie po drodze było. I też wrzuciłabym wszystko na surowo zalewając odpowiednią ilością płynów - uda się bez problemu (:
Co do barszczu - możesz zrobić jaką zupę tylko zechcesz, gdzieś na blogu Wegan Nerd jest przepis na barszcz ukraiński w wolnowarze.

przystannatalii pisze...

trochę nie czas na bigos teraz, ale zapiszę sobie Twój przepis i jesienią na pierwsze chłody na pewno zrobię! ;) od kiedy mam wolnowar (świetny, oszczędny, z Morphy Richards), to ciągle szukam ciekawych przepisów, dodaj coś jeszcze przy okazji! ;) pozdrawiam!

matra pisze...

Ja jak na razie korzystam z dobrodziejstw świeżych warzyw, ale do wolnowaru wrócę wraz z jesienią (;

Kamila pisze...

zdajecie sobie sprawe z tego ,ze wolnowary sa niebezpieczne z racji na olow wystepujacy w urzadzeniu?http://blog.grasslandbeef.com/bid/89368/The-Hidden-Danger-in-Your-Slow-Cooker

matra pisze...

Na dobrą sprawę każdej obróbce termicznej można coś zarzucić, więc nie jest to informacja, która mnie od wolnowaru odrzuci. Zwłaszcza, że już same nieprzetworzone produkty są pełne metali ciężkich, więc nawet witarianizm niewiele pomoże (;

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
JemyZdrowo.pl