Cukiniowe spaghetti z sosem z dynii Zupa krem z batata i brokuła "Paleowsianka" dyniowo kokosowa Naleśniki kasztanowe Ciasteczka Samoa Ciasteczka kokosowo karobowe Spaghetti po bolońsku Rozgrzewający kapuśniak Czekoladowe ciasto z batatów Kromka chleba w 5 minut
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez pieczenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez pieczenia. Pokaż wszystkie posty

Daktyle w czekoladzie nadziewane masłem orzechowym

Taki prosty słodycz, który chodził za mną od dawna, a już tym bardziej kiedy miałam okazję spróbować go na pewnych targach. Właściwie tak nas wszystkich zachwycił, że postanowiłam sobie, że nie ma możliwości, żebym sama nie spróbowała. Jedynym ryzykiem jakie tu było, to to, że miałam dużo świeżych daktyli i dużo gorzkiej czekolady, popyt olbrzymi z każdej strony, z mojej również, a to zdradliwy słodycz jest (;
No ale i tak spróbowałam, bo na tego typu słodkości zawsze jest dobry patent - dać komuś w prezencie, a sobie zostawić kilka sztuk i może potem co najwyżej płakać z utęsknieniem za tymi pysznościami (; Niemniej przynajmniej spróbowałam tej zabawy (:


SKŁADNIKI:
- ok 20 sztuk daktyli, najlepiej świeżych
- 100g gorzkiej czekolady
- masło orzechowe
- dowolna posypka

I na tym właściwie może zamknąć się cała lista potrzebnych składników. Tabliczka czekolady wystarcza na taką ilość daktyli [chyba, że Wasze są wyjątkowo duże (; ]. Nie podaję ilości masła orzechowego, ani jego rodzaju, ponieważ myślę, że powinno być wybrane według własnych preferencji. W moim przypadku było to masło ze zblendowanych i posolonych arachidów, ale trafiło się też kilka sztuk z masłem z orzechów włoskich, robione przez moich rodziców. Ważne jest, żeby masło nie było zbyt mdłe i słodkie, stąd odradziłabym wybór np nerkowców czy migdałów.
Sama ilość też jest kwestią dyskusyjną - jak bardzo obficie mają być nadziane daktyle, a może część powinna zostać pusta? Kombinujcie wedle własnego uznania (:
Każdemu daktylowi warto również nadać jego unikalny smak, stąd użyłam posypek - mojego ulubionego sezamu, cynamonu oraz orzechów, a kilka sztuk posypałam płatkami soli morskiej. Inne opcje to wiórki kokosowe, mak, skórka z pomarańczy lub z cytryny, matcha, przyprawa do piernika, pistacje lub dowolne inne orzechy - tutaj również jest bardzo szerokie pole do popisu. Możecie nawet użyć wysmażonego boczku! (:
Wykonanie również jest dosyć proste - każdego daktyla należy delikatnie naciąć, tak aby wyjąć pestkę, następnie za pomocą łyżeczki umieścić w środku masło orzechowe i ponownie skleić daktyla.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej [można dodać odrobinę oleju kokosowego, byle nie za dużo, ok 1 płaska łyżka na tabliczkę czekolady], a następnie każdego daktyla zanurzać w czekoladzie i układać na kratce. Kiedy czekolada na daktylach delikatnie przestygnie, obtaczać lub posypywać wybraną posypką.
Odstawić do całkowitego schłodzenia na kilka godzin lub na noc.




Pin It

Dyniowe pralinki jak cookie dough [bezglutenowe, wegańskie]

Te pralinki to był całkowity spontan. Właściwie zaczęło się od jednej dyni - tej najzwyklejszej, najbardziej powszechnej. Nigdy jeszcze nie miałam okazji jej spróbować, bo w sklepach trafiałam na same potężne okazy aż do niedawna - kilo trzysta, najmniejsza jaka była. Postanowiłam, że kupię i spróbuję ją wykorzystać, a jednocześnie dowiem się w końcu jak smakuje.
No i w sumie co - kupiłam, spróbowałam, wykorzystałam. I wracam do hokkaido, nadal wierna (: Fakt, że taka dynia ma sama w sobie smak dosyć mdły, ale wszystko, co z niej powstało wyszło bardzo smaczne, choć nieco mało dyniowe, dlatego cóż - warto było spróbować, ale wszystko co zrobię jako następne, zrobię z hokkaido, bo wiem, że będą o wiele lepsze.
Poniższe pralinki powstały z czegoś na zasadzie 'cookie dough', czyli miękkiej ciasteczkowej masy do zjedzenia na surowo, ale bez żadnych tego konsekwencji. Wy też lubicie surowe ciasto? Bo ja zawsze wygrzebuję resztki z misek podczas pieczenia :D


SKŁADNIKI:
(ok 20 sztuk)
- ok 6 świeżych daktyli bez pestek
- 1/3 szklanki masła z dowolnych orzechów/nasion*
- 1/2 szklanki puree z pieczonej dyni
- szczypta cynamonu
- szczypta wanilii
- opcjonalnie kurkuma
- garstka ziarenek surowego kakao
- ok 6 łyżeczek mąki kokosowej
+ polewa:
- ok 100g gorzkiej czekolady
- płaska łyżka oleju kokosowego

Daktyle zblendować na pastę. Jeśli są zbyt suche, należy dodać odrobinę wody, jeśli zaś wybraliście daktyle suszone, należy je uprzednio namoczyć w niewielkiej ilości wody. Pastę daktylową połączyć z resztą składników prócz mąki i ziarenek zblendować na jednolitą masę. Na końcu dodawać po odrobinie mąki do uzyskania bardziej spójnej konsystencji, jednak masa ma pozostać względnie miękka. Wmieszać ziarenka kakao i schłodzić w zamrażarce na 20-30 minut.
W tym czasie rozpuścić w kąpieli parowej czekoladę wraz z olejem kokosowym i ostudzić.
Z gotowej masy formować delikatnie kulki, koniecznie używając do tego gumowych rękawiczek [masa się bardzo klei, ale w tym rzecz]. Kulki układać na folii lub drobnej kratce do studzenia potraw, a następnie każdą kolejno oblewać czekoladą.
Ponownie odstawić do schłodzenia.

UWAGI:
- Jak przystało na cookie dough, masa jest miękka. Bardzo miękka. Kluczowymi są tu dwa szczegóły. Pierwszy to schłodzenie masy w zamrażarce [ale uwaga, żeby nie zamrozić!], a drugi to również wyżej wspomniane gumowe rękawiczki - takie cienkie jednorazówki. Myślę, że bez tego nie da rady stworzyć niczego. Można oczywiście dodać więcej mąki, ale otrzymacie tylko duszącą kokosową papkę - nie warto.
- Zagęścić masę można również zmielonymi na pył orzechami, nerkowce powinny być najbardziej neutralne.



Pin It

Jaglana tarta waniliowa z karmelizowanymi jabłkami

Czasami planując jakiś wypiek muszę brać pod uwagę fakt, że nie wszyscy przy stole znają mój sposób odżywiania i moje smaki. Zarówno moi najbliżsi jak i ja preferujemy mniej słodkie wypieki, proste i niezbyt udziwnione, ale w momencie, kiedy ciasto muszę zaserwować również osobom spoza naszego wąskiego kręgu specyficznych upodobań zaczyna łapać mnie lekki stres i niepewność, czy aby na pewno wstrzelę się w smak i czy nikt nie będzie robił dobrej miny do złej gry. To nie jest fajne :D
Poniższa tarta świetnie zdaje egzamin, jak i zdało egzamin drugie ciasto, które również tamtego dnia wylądowało na stole, a na blogu wyląduje niebawem. Połączenie wyczuwalnie waniliowej jedwabistej masy ze słodko-kwaśnymi jabłkami jest po prostu super. Obłędna, może nieco za słodka [ale tutaj i tak słodzimy wedle własnych preferencji], zjadła się od razu cała. Warto było (:

Spód:
- ok 70g wiórków kokosowych
- garstka dowolnych orzechów, ok 20g
- garść suszonych daktyli zalanych na noc wodą*
- szczypta soli

Masa jaglana:
- 1/2 szklanki kaszy jaglanej
- 1,5 szklanki wody lub mleka roślinnego
- płaska łyżeczka wanilii Bourbon
- dowolny słód do smaku**
- szczypta soli

Karmelizowane jabłka:
- 2 jabłka***
- cukier kokosowy/ksylitol
- cynamon i szczypta wanilii
- szczypta soli

Jabłka umyć, obrać ze skórki i pokroić w drobną kostkę, a następnie zasypać cukrem kokosowym/ksylitolem i odstawić na kilka godzin.

Orzechy zblendować pulsacyjnie, połączyć z wiórkami na szerokiej patelni i prażyć do lekkiego zrumienienia. Namoczone daktyle zblendować na jednolite puree z odrobiną wody, w której były moczone. Połączyć z wiórkami i orzechami i bendować do momentu, w którym masa stanie się na tyle jednolita, żeby dawała się zlepić w jednolitą kulę. W razie potrzeby można regulować jej konsystencję wodą z daktyli/miodem lub dodatkowymi wiórkami, gdyby masa wyszła zbyt mokra [ewentualny nadmiar można wykorzystać do pralinek lub po prostu zjeść (; ].
Gotową masą wyłożyć spód i brzegi formy, a następnie schłodzić w lodówce.

Odmierzoną kaszę jaglaną przepłukać pod bieżącą wodą. W rondelku zagotować wodę lub mleko, dodać kaszę i gotować na małym płomieniu ok 10 minut pod przykryciem. Po tym czasie zdjąć z ognia i odstawić do całkowitego wchłonięcia płynów przez kaszę [rondelek można dodatkowo owinąć w ręcznik lub ścierkę i wstawić do piekarnika]. Tak ugotowaną kaszę przełożyć do blendera i zmiksować na bardzo gładką, jednolitą masę, całość zajmie kilka minut. Podczas blendowania dodawać kolejno wanilię oraz słód. W razie potrzeby masę można odrobinę rozrzedzić mlekiem lub wodą z daktyli, jeśli jeszcze nam została**** Masa musi być gęsta, można ją rozrzedzić zaledwie na tyle, byle było możliwe rozsmarowanie jej na dnie formy. Nie należy również przesadzać z dosładzaniem masy, ponieważ już sam spód i karmelizowane jabłka będą słodkie.

Powracamy do jabłek. Po kilku godzinach powinny puścić sporo soku, z którego należy jabłka dokładnie odsączyć. Sok umieścić na patelni i podgrzewać redukując do momentu, w którym uzyskamy gęsty, ciemnobrązowy, kleisty karmel. W tym momencie dodajemy jabłka, cynamon, odrobinę wanilii i szczyptę soli i mieszamy całość smażąc jeszcze chwilę. Ściągamy z palnika i studzimy. Wystudzone jabłka należy ponownie odsączyć z patelni, np za pomocą łyżki cedzakowej, i umieścić je na chłodnej masie jaglanej. Całość polać resztą karmelu i posypać płatkami migdałowymi.

UWAGI:
* - daktyle można zalać również w dniu przygotowywania ciasta. Używamy wtedy wrzątku, lub podgotowujemy je przez chwilę. Można je również zastąpić miodem lub innym płynnym słodem.
** - u mnie była to woda z daktyli, odrobina miodu i ksylitolu.
*** - kwestia upodobań, u mnie twarde i kwaskowate, żeby równoważył słodycz karmelu
- surowy spód z wiórków kokosowych i daktyli to coś, z czego już korzystałam parę razy, jednak zawsze był to spód tortu/tarty, nigdy forma z pionowymi brzegami. Jakkolwiek, jest to bardzo smaczny sód, tak jednak jest zbyt miękki. Zlepiony większą ilością miodu/daktyli byłby za słodki, więc następnym razem wybiorę tradycyjny pieczony spód.
**** - przy dosładzaniu i rozrzedzaniu masy należy mieć na uwadze fakt iż położymy na niej wilgotne jabłka. Polecam dodać do masy minimalną ilość mleka/płynnego słodu - dosłownie na tyle, żeby masa dała się rozsmarować na dnie tortownicy, nie może być lejąca!
- jeżeli obawiacie się poddawania orzechów obróbce termicznej, dodajcie je do wiórków po ich uprażeniu.
- spód w razie czego można zastąpić dowolnym spodem spośród tych na tarty.




Pin It

Wegański surowy deser z chia, czyli mała wariacja na temat lemon curd (paleo, raw)

W sumie to nie wiem jak to nazwać - czy bardziej luźna wariacja na temat lemon curdu, czy coś a la pudding cytrynowy z chia, czy po prostu do bólu ogólnikowo - deser cytrynowy, ale.. mam przed Wami.. kolejny nieprecyzyjny przepis! Przyznam, że to mi się często zdarza, przez co trochę niezręcznie potem wypisuje mi się proporcje, jednak ciężko coś uściślać, kiedy dodajemy 'do smaku', albo 'do konsystencji'. Na szczęście z tego się nie strzela - to po prostu deser w szkle. Będzie za rzadki, to się nie rozleje, a za gęsty.. no ciężko w sumie, żeby wyszedł za gęsty, zresztą sami zobaczycie (;
Deser ma tę zaletę, że w sumie wszystko w nim zależy od Was. Ja tylko daję sugestię surowego wegańskiego lemon curdu, tudzież puddingu cytrynowego, a Wy już sobie sami dosmaczajcie i bawcie się jego konsystencją. Ja tak na dobrą sprawę nawet nie wiem jakiej byłby mój, bo.. zjadł się zanim zastygł, tak bywa (;


SKŁADNIKI:
- 0,5kg cytryn*
- mleko kokosowe, ok 200-300ml**
- dowolny słód, sypki lub płynny
- nasiona chia, u mnie 3,5 łyżki***
+ opcjonalnie sproszkowana witamina C
+ suszona cięta skórka cytrynowa i borówki do przybrania

Po pierwsze cytryny muszą być bardzo dojrzałe, innymi słowy - muszą swoje wyleżeć aż staną się nieco pomarszczone i starawe z wyglądu, ale o wciąż czystej ładnej skórce. Takie należy wyszorować i sparzyć wrzątkiem, a następnie zetrzeć na tarce [najlepiej owiniętej folią gospodarczą] do rondelka, poprzekrawać na pół i przecedzając przez sitko, wycisnąć tyle soku ile tylko będzie się dało, a następnie dodać mleko i słód do smaku, można zblendować dla ujednolicenia. Nasiona chia zmielić w młynku do kawy na pył i wmieszać w mleczko cytrynowe, które następnie wystarczy już tylko przelać do pucharków/słoiczków i odstawić do całkowitego zastygnięcia, najlepiej 2-3 godziny. Przed podaniem przybrać owocami i posypać skórką.

UWAGI:
* - u mnie była to mała siateczka, wyszło 5 małych sztuk
** - konsystencja mleczka dowolna, może być zarówno rzadkie domowe jak i gęsta śmietanka z puszki
*** - przy opcji AIP/FOODMAP użyjcie żelatyny






Pin It
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
przepisy kulinarne
Przesiane.pl
JemyZdrowo.pl