"Paleowsianka" dyniowo kokosowa, idealna na śniadanie

Dynię piżmową kupiłam pierwszy raz w życiu gdzieś w lipcu tego roku. Wstyd przyznać, ale przeleżała zachomikowana w kuchni aż do dziś. Długo czekała na swoją premierę, bo wciąż podchodziłam do niej niepewnie i zawsze na drodze stawało coś. Brak pomysłu, pomysł na coś innego, brak ochoty i tak w kółko. Dynia przeżyła co dziś zachowując się w rewelacyjnym stanie, a że do całego warzywa zostałam zupełnie sama postanowiłam rozdzielić ją na dwa posiłki - obiad i śniadanie.
Wyszło lepiej niż przypuszczałam, co mnie cieszy, bo sezon na dynie w sklepach pełną parą, a dodając do tego żywotność  tego warzywa, co jest niebywałą zaletą w momencie diety bazującej na warzywach, które nie mają konkretnego terminu ważności - dynia zagości u mnie jeszcze nieraz (:

Na pierwszy rzut poszła słodka owsianka - bez cukru i bez owsa, całkowicie paleo, zgodna z protokołem autoimmunologicznym* [na którym wytrzymuję już czwarty tydzień! (: ].



SKŁADNIKI:
- 1/2 dyni piżmowej
- cynamon
- masło
- ok 100ml mleka kokosowego, lub dowolna ilość [na odpowiednią konsystencję]
- łyżeczka mąki kokosowej [nie jest wymagana]
- kilka łyżeczek [4-5] wiórków kokosowych
- płatki/chipsy kokosowe do przybrania
- ksylitol lub inny słodzik [opcjonalnie]

Na zdjęciu poniżej widać całą dynię, przekrojoną wzdłuż i wydrążoną. Pierwsza połówka, ta z brzegu, to połówka śniadaniowa. Tą właśnie posypałam cynamonem i poukładałam na wierzchu cieniutkie ścinki masła.
Obie dynie piekłam na blasze wyłożonej folią aluminiową w 200 stopniach przez ok 30-40 minut. Miąższ musi być miękki, widelec ma wchodzić w niego bez oporów.



Upieczoną dynię przekładamy na deskę i od razu wydrążamy miąższ przekładając go do oddzielnego rondelka. Dynia do tego nie musi być ostudzona, bo w końcu zależy nam na ciepłym posiłku, jednak całość można i tak w późniejszym czasie podgrzać.
Do rondelka dodajemy mleko kokosowe oraz mąkę i miksujemy na jednolitą masę. Następnie dodajemy wiórki kokosowe, mieszamy dokładnie i teraz można doprawiać według smaku - więcej cynamonu, ksylitol, ewentualnie szczypta soli dla podniesienia smaku. W razie potrzeby stawiamy rondelek na niewielkim ogniu i podgrzewamy. W tym samym czasie  można uprażyć na suchej patelni garstkę płatków kokosowych do posypania.
Ciepłą "owsiankę" przekładamy do miseczki, posypujemy płatkami i jemy ze smakiem ** (:

* w związku z kolejnymi restrykcjami w diecie powstał specjalny TAG zawierający przepisy zgodne z protokołem autoimmunologicznym, ale także  wykluczający większość, lub chociaż część produktów z listy FODMAP - myślę, że t en tag zainteresuje wszystkich borykających się z problemami trawiennymi i/lub chorobami autoimmunologicznymi
** ja na wierzchu ułożyłam jeszcze kilka płatków ziemnego masła i ponownie posypałam lekko cynamonem.




Dynia na słodko i słono

3 komentarze:

Magdalena Kuchaja pisze...

pyszne, uwielbiam dynię! a jaka ładna miseczka!!

Kinga Łucja pisze...

Wygląda apetycznie! ;)

Pozdrawiam
___________
truskawkowa-fiesta.blogspot.com

RedHead pisze...

O mniami. Idealna na dobry początek dnia :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
JemyZdrowo.pl