Czekoladowe ciasto - brownie z batatów

Zawsze lubiłam piec. Lubiłam oczywiście także zjadać to co upiekłam. Lubiłam smakować, eksperymentować, bawić się składnikami.
Czy lubię nadal? Jak najbardziej, choć z biegiem czasu zagrzebuję tą chęć coraz głębiej. Nadal uwielbiając słodki smak [kto nie lubi?] lubię go już inaczej, lubię go mniej, mniej go jem, a nawet jeśli chciałabym więcej, to nie chcę więcej, bo to zdradliwa pułapka. Przy takim obrocie spraw jest coraz mniej miejsca dla słodkiego smaku w kuchni, a więc i dla pieczenia, bo gdzie tu frajda z przygotowania czegoś, co niby by się zjadło, ale może jednak nie? Przecież nie wrócę do jedzenia większych ilości cukru tylko dlatego, żeby wrócić do robienia czegoś co lubię! Tak źle tak niedobrze. Po co mi ciasto, które  tak naprawdę nie jest mi potrzebne? Bo chcę je upiec, bo uwielbiam piec!
I tak ilekroć patrzę na wszystkie wypieki mniej lub bardziej paleo, to chciałoby się i by się nie chciało i tak w kółko..
Nic no, zebrałam się i upiekłam ciasto dostosowane do mnie. Co to znaczy? Ano, że ciasto to praktycznie nie jest słodkie. Odzwyczaiłeś się od słodyczy, ale jednak czegoś Ci się chce? Czegoś Ci się chce, ale wszystko jest za słodkie? Lubisz wytrawną gorycz kakao? Oto ciasto dla Ciebie, a jeśli dodatkowo jesteś fanem brownie pod wszelką postacią, tym bardziej Cię ono zachwyci (:
 

SKŁADNIKI:
 ciasto:
- 1 średniej wielkości batat
- 2 duże jajka
- ok 1/3 szklanki płynnego słodu - syropu klonowego lub płynnego miodu
- 1/2 szklanki płynnego tłuszczu [użyłam smalcu gęsiego, bo akurat tego dnia był wytapiany i pod ręką]
- 1/2 szklanki kakao
- po 1 łyżeczce sody oczyszczonej i proszku do pieczenia
- szczypta soli
+ opcjonalnie 2-3 łyżki dowolnej mąki [np kokosowej, kasztanowej]

Batata umyć, jeśli był woskowany obrać ze skórki i zetrzeć na tarce o cienkich oczkach. Jajka ubić na jednolitą masę, ciągle mieszając dodać słód i tłuszcz, a następnie wmieszać delikatnie kakao, sodę, proszek, sól oraz startego batata. Jeśli masa wyda się zbyt rzadka można dodać mąkę. Ja dodałam mniej więcej jedną łyżkę mąki kasztanowej i ok 1,5 łyżki mąki kokosowej.
Jeżeli posiadacie malakser lub blender z malakserem, to polecam jak najbardziej przygotowanie ciasta z jego pomocą - najpierw starłam batata, następnie zmieniłam nasadkę z tarki na ostrza, kilkoma przyciśnięciami dodatkowo go posiekałam, a na koniec wymieniłam nasadkę na mieszadło i stopniowo tylko dodawałam kolejne składniki nie przerywając mieszania.
Gotową masę można spróbować do smaku i w razie potrzeb dosłodzić ksylitolem, a następnie wylać na formę wyłożoną papierem do pieczenia. Ja użyłam foremki 20x23cm. Piec w temperaturze 180 stopni przez 20-30 minut zależnie od mocy piekarnika - do suchego patyczka. Ostudzić przed wyjęciem z blachy.


polewa:
Po upieczeniu ciasta naszły mnie czarne myśli - nie rozkrawałam go, bo chciałam jeszcze wykonać jakąkolwiek polewę lub krem na wierzch, ale po okruchach wywnioskowałam, że ciasto zbyt słodkie nie jest. Straciłam więc serce do mojego wypieku i za tym chęci nad kombinowaniem nad tym co ułożyć na wierzch. Postawiłam na najzwyklejszą polewę z gorzkiej czekolady, ale dziś, gdybym miała powtórzyć całość użyłabym z pewnością kremu z awokado z TEGO przepisu.
Na moją polewę zużyłam:

- trzy paski gorzkiej czekolady
- 2 łyżeczki oleju kokosowego [polecam max jedną]
- odrobinę ksylitolu
- szczyptę soli
- garstkę krokantu migdałowego

Wszystkie składniki prócz krokantu stopiłam w kąpieli parowej i oblałam gotową polewą ciasto, wierzch obsypując krokantem [poczekajcie tylko aż polewa nieco zastygnie (; ].





7 komentarze:

Magdalena Kuchaja pisze...

genialne, muszę koniecznie spróbować upiec!

Florens pisze...

Przepyszne! Wczoraj upiekłam i gdyby nie chłopcy, zjadłabym sama :) Czy mogę zastąpić miód ksylitolem? Rozpuścić go w wodzie? W przyszłości spróbuję dodać orzechy i daktyle. Pozdrawiam

matra pisze...

Myślę, że rodzaj słodzika nie ma kompletnie znaczenia podobnie jak jego ilość. Ciasto samo w sobie jest dość wilgotne i przed upieczeniem stosunkowo rzadkie, a ilość miodu na tyle niewielka, że nie sądzę, żeby to ona miała wpływ na konsystencję. Gdyby jednak tak się miało zdarzyć, to woda oczywiście będzie dobrym pomysłem podobnie jak dodatkowe jajko przykładowo (:

Florens pisze...

Dziękuję. Ciasto jest bardzo uzależniające, więc całe szczęście, że nie mam pod ręką batata, bo już bym chyba robiła porcję do pracy :D Nawet mój mąż, który gardzi wszystkim co bezglutenowe i wyszło spod mojej ręki, był zachwycony i nie wierzył, że to nie jest "prawdziwe" ciasto :) Dzięki Tobie mam rozwiązany problem imprez rodzinnych, na których nic słodkiego dla mnie nie ma. Będę z wyrobem własnym pod pachą przychodzić i jeść go ze łzami w oczach żeby nikt się nie zorientował jaki skarb przyniosłam i się nie podłączył :)

Yoanka pisze...

Bombowe Marta! Czekam tylko kiedy będę w końcu mogła znowu spróbować kakao / karobu :) Bo jakoś bez tego nie wyobrażam sobie takiego warzywnego ciasta.

matra pisze...

No, kakao zdecydowanie dominuje w cieście, ale można kombinować i spróbować zamienić smak kakao na przyprawy korzenne - myślę, że w takiej kombinacji ma szanse smakować całkiem nieźle. Drugą opcją jest użycie białej czekolady na blondies zamiast brownies - opcja dla tych, którzy mogą jeść białą czekoladę (;

Czarnowłosa pisze...

Super ciasto. Dopiero niedawno właczyłam do diety batat, a teraz tu widzę, że to warzywo można jeśc pod różnymi postaciami.

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
JemyZdrowo.pl