Paleo placki konopne i zielony koktajl



Co robię, kiedy nie mam pod ręką chleba na kanapki [jak zwykle nie chciało mi się go piec], a nie mam ochoty na kolejną jajecznicę czy omleta? Robię placki!
Ostatnio zasmakowałam w plackach proteinowych na bazie mąki konopnej – w końcu udało mi się ją kupić w moim mieście w dość przyzwoitej cenie, co mnie cieszy niezmiernie, bo bardzo odpowiada mi jej smak, mimo, że jest dość neutralny. Głównym źródłem węglowodanów w plackach jest banan, a konkretnie jego połowa, więc osoby na diecie niskowęglowodanowej mogą sięgać po takie placki bez obaw. Bonusowo dodałam jedno ubite na sztywną pianę białko, co nadało lekkości konsystencji.
Dodatkiem do placków był mój ulubiony krem z awokado KLIK, choć jeśli mam być szczera same mimo, że mało słodkie tak mi posmakowały, że część z nich zjadłam osobno, bez kremu (:

SKŁADNIKI:
[około 8-9 placków]
- 1 łyżka mąki konopnej
- 2 łyżki mąki kokosowej
- 1 jajko
- 1 białko
- ½ łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka octu jabłkowego
- 3 łyżki mleka kokosowego lub innego roślinnego
- ½ dojrzałego banana
 

Wszystkie składniki połączyć w rondelu na jednolitą masę. Białko ubić na sztywną pianę i wmieszać delikatnie do połączenia składników. Nakładać po jednej łyżce na bardzo dobrze rozgrzaną patelnię. Placki, jak większość paleo, nie smażą się tak jak klasyczne glutenowe lub choćby z mąki gryczanej [które smażą się wręcz perfekcyjnie], dlatego zazwyczaj pierwsze 2-3 ciężko się
 
 



W sumie nie wiem ile całość ma kalorii, nigdy nie miałam cierpliwości do liczenia tego. Samo awokado jest dość kaloryczne, dlatego zaraz po śniadaniu wybrałam się na szybki przemarsz z psem, a na drugie śniadanie wybrałam koktajl zielony. Te goszczą u mnie kilka razy w tygodniu, czasem nawet codziennie. Podstawą najczęściej jest szpinak i sałata, czasem jarmuż, choć o tej porze roku świeży jest dla mnie po prostu niezjadliwy - nie toleruję gorzkich smaków. Także zadowoliłam się samym szpinakiem, kawałkiem selera naciowego, resztką kiwi z poprzedniego koktajli i banana ze śniadania*, co podzieliłam na dwie mniejsze porcje, a do każdej - po łyżeczce oleju z lnianki.




* - na zdjęciu znajduje się też mleko kokosowe, które koniec końców pominęłam, ale dla smaku warto dodać odrobinę.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
JemyZdrowo.pl