Curry z batata

Curry w tej wersji chodziło za mną odkąd pierwszy raz zetknęłam się z tego typu przepisem. Nie trwało to właściwie zbyt długo - zobaczyłam zdjęcie i zapragnęłam zrobienie swojego tak szybko, jak to będzie możliwe. Z możliwością już nie było tak łatwo, bo w ostatnim tygodniu na nadmiar czasu nie mogłam narzekać, ale w końcu nastał weekend i udało się co nieco wygospodarować. Danie dla dwóch osób próbowane przez osób pięć i osobom pięciu smakowało bardzo. Ojj zdecydowanie do powtórki, ale na pewno z większą ilością mleka kokosowego, bo niestety zostało w sumie tyle ile w przepisie. A polecam więcej (:


SKŁADNIKI:
(na dwie porcje)
- 1 niewielka cebula
- odrobina smalcu
- 2-3 łyżki pasty curry kupnej lub domowej [przepis poniżej]
- 1 średniej wielkości batat
- 1 podwójna pierś z kurczaka
- kilka pieczarek [u mnie cztery]
- ok 3/4 szklanki mleka kokosowego [lub więcej, jeżeli ma być bardziej płynne]

- opcjonalnie większa ilość przypraw/pasty

Cebulę obrać, pokroić w kostkę i zeszklić na rozgrzanym smalcu, następnie dodać pastę curry i podsmażać chwilę.
Batata obrać ze skórki i pokroić w odpowiadającą nam wielkością kostkę (najlepiej, żeby była nieco mniejsza niż kawałki kurczaka), a następnie połączyć na patelni z pastą curry i podsmażać do lekkiego zrumienienia. W tym czasie oczyścić fileta z kości i niepożądanych błon i również pokroić w kostkę, dodać do batata i podsmażyć do momentu, w którym mięso zetnie się ze wszystkich stron, nie rumienić. Całość zalać mlekiem kokosowym, połączyć wszystkie składniki i dusić pod przykryciem na wolnym ogniu aż kawałki batata staną się miękkie dodatkowo doprawiając w razie potrzeby. Pod koniec duszenia dodać pokrojone w grubą kostkę pieczarki.
Jeśli ilość mleka w trakcie duszenia zredukuje się za mocno należy uzupełnić jego ilość również mlekiem lub wodą/bulionem, jeśli nie mamy więcej mleka [ja nie miałam].


PASTA CURRY:
(na kawowe łyżeczki)
- 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
- 1/2 łyżeczki kolendry
- 1 łyżeczka musztardy
- 1 łyżeczka przecieru pomidorowego
- 1 łyżeczka garam masali
- 2 łyżeczki kurkumy
- 1 łyżeczka wędzonej papryki
- szczypta chilli
- szczypta cynamonu
- 3 drobno posiekane ząbki czosnku
- sól i pieprz do smaku

Odmierzyć i wymieszać, ot filozofia (; Oczywiście proporcje są jak najbardziej kwestią indywidualną, więc można szaleć.


UWAGI:
- w trakcie planowania posiłków umknęło mi kilka urozmaiceń, które miałam w planach dołączyć do składników. Po pierwsze czarnuszka, po drugie fasolka szparagowa i po trzecie papryka. Strasznie żałuję, że mi uciekło, ale przypomniałam sobie w momencie, kiedy moja miska stała się już praktycznie pusta. Niemniej polecam włączenie tych trzech składników.
- kolejnym składnikiem, który rozważałam zanim przypomniałam sobie o fasoli i papryce był szpinak, ponieważ danie wydawało mi się zbyt ubogie w warzywa. Koniec końców podarowałam sobie, bo jakoś nie przekonuje mnie poddawanie obróbce termicznej warzyw zielonolistnych, ale jak wyżej - będzie pasowało (:
- dla tych nie paleo lub tych, którym węglowodany nie straszne oczywiście polecam dodatek ryżu. Jakkolwiek sama ryż jadam od wielkiego dzwonu [ostatnim razem to chyba gdzieś w lipcu i to właściwie również w towarzystwie curry, jednak nie zupełnie paleo (; ], tak co curry pasuje idealnie (:






Bataty everywhere

3 komentarze:

pinkyyy pisze...

Curry z batatem i kurczakiem jest pyszne <3 Piękne zdjątka! Pozdrawiam serdecznie i witam w batatowej akcji :)

gin pisze...

Mniam, znakomicie wygląda :) Uwielbiam tego typu dania :)

Agnieszka Trolese pisze...

Witam, właśnie wróciłam ze Sri Lanki i szukam tamtejszych dań :) świetny przepis, dzięki!

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
JemyZdrowo.pl