Bezglutenowa tarta z dynią i fetą

Sezon na dynię podobno trwa do stycznia, choć o jakąkolwiek w sklepach coraz trudniej - właściwie nie widuję już żadnych od dawna, dojadam więc z coraz większym żalem resztki, jakie mi się ostały.
Dziś wyjątkowo tag paleo nieco naciągany, głównie z racji na dwukrotnie powtarzający się w przepisie nabiał, choć na upartego przy odpowiedniej modyfikacji wszystko da się zrobić (: Niemniej jeśli ktoś nie odczuwa żadnych dolegliwości po spożyciu nabiału, okazjonalnie nie powinien zaszkodzić (;


SKŁADNIKI:

kruchy spód:
- 1 szklanka mieszanki mąk konopnej i kokosowej w proporcjach 2:1*
- 0,5 kostki zimnego masła pokrojonego w kostkę
- 1 jajko
- sól/pieprz/kurkuma/zioła prowansalskie

farsz:
- 1/2 niewielkiej dyni [u mnie hokkaido]
- ok 30-50g sera typu feta**
- 3 jajka
- ok 100ml jogurtu nabiałowego/śmietany lub zamiennik (dodatkowe 1-2 jajka lub mleko/śmietanka/jogurt kokosowy)***
- 2-3 łyżeczki suszonej szałwii
- pieprz/kurkuma/opcjonalnie nieco soli

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w misie blendera/malaksera i zmiksować za pomocą mieszadeł aż ze składników utworzy się jednolita kula ciasta, lub wyrobić na stolnicy siekając składniki nożem, a następnie wyrabiając rękoma. Ciasto ma mieć konsystencję plasteliny, formę na tartę raczej łatwiej jest więc wyklejać, niż rozwałkowywać między warstwami folii gospodarczej.

Dynię pokroić w kostkę, fer pokruszyć, wyłożyć nimi wyklejoną ciastem formę. Jajka zmieszać z jogurtem i przyprawami, a następnie wylać na dynię z serem. Jeżeli masa jest zbyt gęsta, wystarczy rozprowadzić ją po powierzchni tarty delikatnie potrząsając formą na boki.

Piec ok 20-25 minut w 200 stopniach.

UWAGI:
* - można kombinować mieszając różne mąki, spokojnie można dodać mąkę kasztanową lub z pestek dyni, sprawdzą się również mąki z pseudo zbóż
** - podobnie jak w przypadku mąk można kombinować, myślę, że dobrze sprawdzą się sery z niebieską pleśnią, ogólnie te słone o ostrym smaku
*** - u mnie tym razem zwykły jogurt, ponieważ tartę robiłam nie do końca z myślą o sobie, a mleka kokosowego i tak pod ręką nie miałam



Kuchnia wegetariańska i wegańska
Zimowy obiad wege Zimowy Obiad

2 komentarze:

Magdalena Kuchaja pisze...

wygląda apetycznie!

Take it Izzy pisze...

W sam raz na zimowy obiad :) Dziękuję za udział w mojej akcji :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
JemyZdrowo.pl