Cukiniowe spaghetti z sosem z dynii Zupa krem z batata i brokuła "Paleowsianka" dyniowo kokosowa Naleśniki kasztanowe Ciasteczka Samoa Ciasteczka kokosowo karobowe Spaghetti po bolońsku Rozgrzewający kapuśniak Czekoladowe ciasto z batatów Kromka chleba w 5 minut
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty

Szybkie ciasto z jabłkami - jak wiewiórka [bezglutenowe, paleo]

Ciasto powstało dosyć spontanicznie, jako dodatek do poprzedniego tortu czekoladowego. Skąd myśl? Jakoś przypadkowo trafiłam na przepis na proste ciasto, którego wykonanie polegało na wymieszaniu pokrojonych w kostkę jabłek z ciastem i wstawieniu do piekarnika, ot cała robota. Wprawdzie tamten przepis zawierał zbyt wiele składników, których nie jadam i zresztą gdzieś go posiałam, ale przecież wymieszanie jabłek z rzadkim ciastem nie mogło być zbyt trudne, prawda?
Przy okazji zaczęłam kombinować, dodając do niego co nieco, co było pod ręką i chyba wyszło mi coś na wzór klasycznej wiewiórki, ale zostańmy po prostu przy prostym, szybkim cieście z jabłkami. Jest wilgotne, niesamowicie aromatyczne - idealna propozycja na otwarcie jesiennego sezonu, a w dalszym czasie na świąteczny okres - na pewno do dalszej modyfikacji z włączeniem bardziej świątecznych dodatków (:


SKŁADNIKI:
- 3/4 szklanki mąki kasztanowej
- ok 0,5 szklanki dowolnego słodu [polecam sporo mniej]
- 1,5 łyżeczki cynamonu
- opcjonalnie inne przyprawy korzenne
- szczypta soli
- 0,5 szklanki płynnego tłuszczu [oleju kokosowego, masła klarowanego, smalcu]
- 1 duże lub 2 małe jajka
- 2 duże jabłka o dowolnym smaku*
- garść orzechów [najlepiej laskowe + włoskie]
- kilka sztuk daktyli
- garstka suszonej żurawiny

Orzechy oraz bakalie posiekać, jabłka pozbawić gniazd nasiennych i pokroić w grubą kostkę. Oddzielnie połączyć wszystkie suche oraz wszystkie mokre składniki, następnie zmieszać jedne z drugimi niedbale, do połączenia składników. Wtedy dodać bakalie i jabłka i wymieszać tak, aby ciasto całkowicie pokryło owoce.
Przełożyć do natłuszczonej tortownicy i piec ok 20 minut w 180 stopniach.

Przygotować sos. Daktyle posiekać i zalać zimną wodą. Orzechy namoczyć w wodzie i odstawić na noc, rano odsączyć**. Połączyć daktyle [razem z wodą z nich], orzechy, cynamon i sól, a następnie zblendować na jednolity sos regulując jego konsystencję i smak wedle upodobań.
Gotowym sosem polać schłodzone ciasto.

UWAGI:
* - preferuję twarde i kwaśne lub słodko-kwaśne
** - jeśli nie macie czasu lub chęci, daktyle można zalać wrzątkiem, a orzechy zblendowac na masło bez namaczania, lub użyć gotowego masła orzechowego
- inne możliwe polewy, jakie będą pasowały do ciasta to mix tahini + cynamon [+ opcjonalnie miód i/lub olej kokosowy], albo po prostu gorzka czekolada





Pin It

Jaglana tarta waniliowa z karmelizowanymi jabłkami

Czasami planując jakiś wypiek muszę brać pod uwagę fakt, że nie wszyscy przy stole znają mój sposób odżywiania i moje smaki. Zarówno moi najbliżsi jak i ja preferujemy mniej słodkie wypieki, proste i niezbyt udziwnione, ale w momencie, kiedy ciasto muszę zaserwować również osobom spoza naszego wąskiego kręgu specyficznych upodobań zaczyna łapać mnie lekki stres i niepewność, czy aby na pewno wstrzelę się w smak i czy nikt nie będzie robił dobrej miny do złej gry. To nie jest fajne :D
Poniższa tarta świetnie zdaje egzamin, jak i zdało egzamin drugie ciasto, które również tamtego dnia wylądowało na stole, a na blogu wyląduje niebawem. Połączenie wyczuwalnie waniliowej jedwabistej masy ze słodko-kwaśnymi jabłkami jest po prostu super. Obłędna, może nieco za słodka [ale tutaj i tak słodzimy wedle własnych preferencji], zjadła się od razu cała. Warto było (:

Spód:
- ok 70g wiórków kokosowych
- garstka dowolnych orzechów, ok 20g
- garść suszonych daktyli zalanych na noc wodą*
- szczypta soli

Masa jaglana:
- 1/2 szklanki kaszy jaglanej
- 1,5 szklanki wody lub mleka roślinnego
- płaska łyżeczka wanilii Bourbon
- dowolny słód do smaku**
- szczypta soli

Karmelizowane jabłka:
- 2 jabłka***
- cukier kokosowy/ksylitol
- cynamon i szczypta wanilii
- szczypta soli

Jabłka umyć, obrać ze skórki i pokroić w drobną kostkę, a następnie zasypać cukrem kokosowym/ksylitolem i odstawić na kilka godzin.

Orzechy zblendować pulsacyjnie, połączyć z wiórkami na szerokiej patelni i prażyć do lekkiego zrumienienia. Namoczone daktyle zblendować na jednolite puree z odrobiną wody, w której były moczone. Połączyć z wiórkami i orzechami i bendować do momentu, w którym masa stanie się na tyle jednolita, żeby dawała się zlepić w jednolitą kulę. W razie potrzeby można regulować jej konsystencję wodą z daktyli/miodem lub dodatkowymi wiórkami, gdyby masa wyszła zbyt mokra [ewentualny nadmiar można wykorzystać do pralinek lub po prostu zjeść (; ].
Gotową masą wyłożyć spód i brzegi formy, a następnie schłodzić w lodówce.

Odmierzoną kaszę jaglaną przepłukać pod bieżącą wodą. W rondelku zagotować wodę lub mleko, dodać kaszę i gotować na małym płomieniu ok 10 minut pod przykryciem. Po tym czasie zdjąć z ognia i odstawić do całkowitego wchłonięcia płynów przez kaszę [rondelek można dodatkowo owinąć w ręcznik lub ścierkę i wstawić do piekarnika]. Tak ugotowaną kaszę przełożyć do blendera i zmiksować na bardzo gładką, jednolitą masę, całość zajmie kilka minut. Podczas blendowania dodawać kolejno wanilię oraz słód. W razie potrzeby masę można odrobinę rozrzedzić mlekiem lub wodą z daktyli, jeśli jeszcze nam została**** Masa musi być gęsta, można ją rozrzedzić zaledwie na tyle, byle było możliwe rozsmarowanie jej na dnie formy. Nie należy również przesadzać z dosładzaniem masy, ponieważ już sam spód i karmelizowane jabłka będą słodkie.

Powracamy do jabłek. Po kilku godzinach powinny puścić sporo soku, z którego należy jabłka dokładnie odsączyć. Sok umieścić na patelni i podgrzewać redukując do momentu, w którym uzyskamy gęsty, ciemnobrązowy, kleisty karmel. W tym momencie dodajemy jabłka, cynamon, odrobinę wanilii i szczyptę soli i mieszamy całość smażąc jeszcze chwilę. Ściągamy z palnika i studzimy. Wystudzone jabłka należy ponownie odsączyć z patelni, np za pomocą łyżki cedzakowej, i umieścić je na chłodnej masie jaglanej. Całość polać resztą karmelu i posypać płatkami migdałowymi.

UWAGI:
* - daktyle można zalać również w dniu przygotowywania ciasta. Używamy wtedy wrzątku, lub podgotowujemy je przez chwilę. Można je również zastąpić miodem lub innym płynnym słodem.
** - u mnie była to woda z daktyli, odrobina miodu i ksylitolu.
*** - kwestia upodobań, u mnie twarde i kwaskowate, żeby równoważył słodycz karmelu
- surowy spód z wiórków kokosowych i daktyli to coś, z czego już korzystałam parę razy, jednak zawsze był to spód tortu/tarty, nigdy forma z pionowymi brzegami. Jakkolwiek, jest to bardzo smaczny sód, tak jednak jest zbyt miękki. Zlepiony większą ilością miodu/daktyli byłby za słodki, więc następnym razem wybiorę tradycyjny pieczony spód.
**** - przy dosładzaniu i rozrzedzaniu masy należy mieć na uwadze fakt iż położymy na niej wilgotne jabłka. Polecam dodać do masy minimalną ilość mleka/płynnego słodu - dosłownie na tyle, żeby masa dała się rozsmarować na dnie tortownicy, nie może być lejąca!
- jeżeli obawiacie się poddawania orzechów obróbce termicznej, dodajcie je do wiórków po ich uprażeniu.
- spód w razie czego można zastąpić dowolnym spodem spośród tych na tarty.




Pin It

Bezglutenowa tarta jabłkowa z bezą

Tak właśnie wygląda pieczenie ciast w moim przypadku - łatwiej zjeść banana czy daktyla i mieć spokój, niż upiec całą blachę pysznego ciasta i .. nie mieć spokoju! (;
Stąd też piekę wyjątkowo rzadko, mimo że bardzo to lubię. W sumie nawet nie pomagają plany pieczenia w maleńkich foremkach, takich ciast na raz - zapominam i już. Tak akurat wyszło w ostatnich tygodniach, że bywam co sobotę u mojego Taty. Nie wszystko miałam czas udokumentować i już niewiele by brakowało, a i ta tarta nie doczekałaby się swojego zdjęcia. Tak to jest kiedy ma się zbyt wiele na głowie, a doba taka krótka. No ale udało się i jest - i ja zadowolona, że mogłam coś upiec i Tacie smakowało, można odhaczyć i czekać na następną sobotę i w sumie jeszcze następną, bo planów mam od dawna kilka, a możliwości do zrealizowania niewiele. Soboto przybywaj! (;


SKŁADNIKI:
spód:
- 1 szklanka mąki [50:50 kasztanowa i kokosowa]
- 100g pokrojonego w kostkę zimnego masła
- 1 żółtko
- 2-3 łyżeczki cynamonu
- opcjonalnie 1 łyżka cukru kokosowego

nadzienie:
- 2,5 szklanki tartych duszonych jabłek*
- garstka suszonej ciętej żurawiny bez cukru
- cynamon, ilość dowolna
- 1,5 łyżeczki skrobi [u mnie mąka ararutowa]
- dowolny słód do smaku
- sok z cytryny, również do smaku

beza:
- 2 białka
- ksylitol o gramaturze białek
- 1 płaska łyżeczka skrobi [u mnie mąka ararutowa]
- 1 łyżeczka octu jabłkowego

Składniki na ciasto połączyć siekając nożem, a następnie zagnieść rękoma w jednolitą masę formując z niej kulę. Drugą opcją jest zmieszanie wszystkich składników w blenderze - opcja o wiele szybsza.
Gotowym ciastem wyłożyć spód i brzegi formy o wymiarach 11x23 lub tortownicy o średnicy ok 23cm. Spód ponakłuwać widelcem i odstawić do lodówki.
Składniki na masę połączyć doprawiając według własnego smaku. Na końcu dodać mąkę, przemieszać i wyłożyć spód formy.
*Jeśli nie posiadacie gotowych duszonych jabłek, należy wybrać, myślę, że ok trzy sztuki, obrać ze skórki i zetrzeć na tarce/w blenderze, a następnie przełożyć do rondelka z odrobiną masła i dusić do miękkości razem z cynamonem. Na końcu doprawić i dodać żurawinę oraz skrobię.
Formę z ciastem i farszem wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i zapiekać przez ok 8 minut.
Białka umieścić w szklanym bądź metalowym naczyniu o wąskim dnie i wyższych ściankach i ubijać za pomocą trzepaczki lub blendera z końcówką do ubijania. Kiedy białka zaczną formować się we w miarę jednolitą białą masę, stopniowo dodawać ksylitol i ubijać aż białka staną się gęste i będą trzymały się dna po odwróceniu ich do góry nogami. Wówczas wmieszać delikatnie ocet ze skrobią.
Wyłożyć na podpieczone ciasto formując dowolne kształty, wstawić do piekarnika i dalej piec przez ok 10-15 minut, a następnie skręcić temperaturę do 130 stopni i suszyć przez ok 2-3 godziny, lub do momentu, w którym beza będzie już sucha i stanie się chrupiąca.






Pin It

Trufle cynamonowe z suszonych jabłek, bezglutenowe, paleo

I ostatni świąteczny przepis na blogu tej zimy. Jedne z chyba najprzyjemniejszych jakie zrobiłam w tym roku [choć moje serce skradły mimo wszystko kuleczki rafaello (: ], mięciutkie, ale trzymające dobrze formę, wilgotne, nieco za słodkie jak dla mnie, ale równie kwaśne, czyli jedno z moich ulubionych połączeń smakowych.
Jakiś czas temu trafiłam na mąkę z batatów i jabłkową, obie dostępne z całą pewnością w Stanach, niewiele o nich wiem, ale zaciekawiły mnie. Nie jestem pewna, czy mąka jabłkowa to to samo, co udało mi się uzyskać, czyli zblendowane na wiór suszone jabłka, jednak takie jabłka są zdecydowanie godne uwagi. Nieekonomiczne to jak diabli, bo jabłek nasuszyć trzeba multum za taką garstkę pyłu, ale zastosowań ma na pewno wiele. Tutaj - jako baza smakowa trufli oraz proszek wiążący wilgoć, a jednocześnie nie tak suchy i zamulający jak mąka kokosowa.
Myślę jednak, że najlepiej jest suszyć jabłka kwaśne - zawsze łatwiej dosłodzić niż stawać na głowie z ujmowaniem słodyczy, ale to już osobiste preferencje.


Składniki:
- 9 daktyli
- 1-2 łyżeczki cynamonu
- 3 łyżki wiórków kokosowych
- woda
- ok 20g suszonych jabłek, najlepiej w cienkich plasterkach, tzn chipsów
+  do regulacji struktury/słodyczy masy - mąka kokosowa, cynamon, pasta waniliowa, kakao, dowonie
+ karob/kakao do obtoczenia[ominąć na AIP]

Daktyle posiekać, umieścić w szklance razem z cynamonem i wiórkami, zalać wodą do ok 3/4 objętości i zostawić na noc lub na kilka godzin, aż składniki wchłoną wodę.
Jabłka zmielić w blenderze na pył* za pomocą ostrzy do siekania. Dodać zawartość szklanki i ponownie zmielić, a następnie odstawić masę na jakiś czas, aż wchłonie się cała wilgoć. Zależnie od konsystencji oraz smaku masę można modyfikować dodając więcej cynamonu lub mąki kokosowej, do momentu, w którym całość da się ulepić w jednolitą bryłę.
Formować kule dowolnej wielkości [polecam robić to w rękawiczkach], a następnie obtaczać w kakao/karobie i schłodzić.
Przechowywać w lodówce maksymalnie dwa tygodnie.

UWAGI:
* - blendowałam zarówno chipsy jak i ćwiartki - te pierwsze nadają się lepiej, ćwiartki nawet nie zostały skaleczone przez ostrza. Może to być kwestia blendera lub wilgoci, bo jednak chipsy są bardziej suche. Uzyskałam dosyć jednolity pył, ale pozwoliłam sobie na zachowanie również i większych cząstek jabłek dla różnorodności w konsystencji
- poza AIP dla urozmaicenia można dodać orzechy i inne smakołyki (;




Pin It

Mincemeat

Przygotowanie domowego mincemeata było właściwie dosyć spontaniczne. Ot w poszukiwaniu inspiracji na świąteczne ciasteczka wpadłam na zdjęcie mince pies i od razu pomyślałam, że to jest pozycja numer jeden. Powód jest prosty - ciasteczka piekę głównie dla frajdy i z chęci obdarowania nimi bliskich, w tym moich rodziców, którym [zwłaszcza Mamie] mincemeat bardzo smakuje, podobnie jak ciasteczka z jego użyciem.
Przepisów i kombinacji jest sporo, choć założenie jest jedno - bakalie, orzechy i słodki alkohol. Czyli cukrowa bomba i podobnie jest też u mnie, choć tu nie znajdziecie dodanego cukru jak wiele przepisów podaje. Słodycz wszystkich składników to już aż nadto, cukier jest tu kompletnie zbędny.
Podczas ustalania składników koniecznie chciałam się zaopatrzyć w świeżą żurawinę, ale pech chciał, że akurat tego dnia nie było. Pasować też będą bardzo dobrze figi, oraz skórka z pomarańczy, których u mnie brak, ponieważ nie jadam ani jednego ani drugiego, podobnie dobrze sprawdzi się dodatek deserowego wina. No ogólnie kombinacji multum, więc i pole do popisu duże. Z całej porcji wychodzi jeden ok półlitrowy słoik. Można go zużyć jako nadzienie do babeczek mince pie lub do świątecznego ciasta [proporcji wystarczy na oba przepisy! (:


SKŁADNIKI:
- 2 niewielkie jabłka [ok 200g, u mnie jedno słodkie, jedno kwaskowe]
- ok 200g suszonych  rodzynek i żurawiny [mix] + jedna mała garstka
- kopiasta łyżeczka cynamonu
- ok 0,5-1cm startego świeżego imbiru
- kawowa łyżeczka zmielonych goździków
- garstka dowolnych orzechów [u mnie mieszanka wszystkiego co miałam - włoskie, laskowe, nerkowce i migdały]
- ok 75ml rumu lub brandy
- odrobina wody
- łyżka pasty waniliowej
- kilka łyżeczek musu jabłkowego opcjonalnie
- myślę, że ciekawy będzie również dodatek kakao - ja sobie podarowałam
+ jeśli chcemy naprawdę słodką masę dodajemy 1,5 łyżeczki cukru kokosowego i łyżeczkę miodu.

Jabłka umyć, pozbawić gniazd i pokroić w drobną kostkę. Przełożyć do rondla ustawionego na niewielki płomień. W tym czasie część bakalii posiekać, a część zostawić w całości. Kiedy jabłka w rondlu się nagrzeją dodać cynamon i zalać wodą na tyle aby pokryła dno rondla. Dodać goździki, imbir, rum, mus jabłkowy i gotować ciągle mieszając do momentu, kiedy masa stanie się lepka, a jej składniki zmiękną [ok 15-20 minut]. Na końcu wmieszać orzechy oraz wanilię, dosłodzić miodem i cukrem kokosowym, jeśli nam za mało [a nie powinno (; ].
Gotową masę przełożyć do słoika. Można użyć jako nadzienie


UWAGI:
- bakalie, które można dodać: figi, daktyle, świeża żurawina, wiśnia, porzeczka i inne [najlepiej kwaśne, daktyle bym odradziła]
- inne dodatki to skórka z pomarańczy/cytryny/mandaryki + sok; kakao; gałka muszkatołowa; anyż; ekstrakt migdałowy; kakao/karob




Świąteczne słodkości! 2015
Pin It

Ciasto kokosowe z jabłkami i cynamonem

Po dość długiej przerwie wracam z nowym przepisem. Niestety w tym roku obyło się bez przygotowań do Świąt, właściwie bez samych Świąt również - przez ostatni czas byłam w takich rozjazdach, że kompletnie mi to uciekło, a koniec końców i tak spędziłam je z dala od domu. Jako rekompensatę postanowiłam upiec w wolnej chwili ciasto, mała odmiana dla czekoladowych, które zdecydowanie zdominowały inne ciasta na blogu - kokos, jabłko i cynamon, wspaniałe połączenie smaków (:
Nie jest przesadnie słodkie, dla mnie w sam raz, choć wiele zależy od tego, jakich jabłek użyjemy - dla wielbicieli słodkich smaków sprawdzą się deserowe odmiany, choć ja osobiście preferuję twarde, chrupiące i lekko kwaskowate (: Jest to idealna propozycja na szybkie ciasto w momencie kiedy najdzie nas ochota na coś słodkiego lub wpadną nieoczekiwani goście, bowiem czas jego wykonania jest niezwykle krótki, łącznie z pieczeniem można spokojnie zmieścić się w 40 minutach [oczywiście sprzątania w to nie wliczamy (; ].


SKŁADNIKI:
[na formę o średnicy 24cm]
- 2 jajka
- 2 łyżki cukru kokosowego lub ksylitolu + 1 łyżeczka*
- 2 łyżki oleju kokosowego lub innego stałego tłuszczu
- 100ml mleka kokosowego
- 2 łyżki mąki kokosowej
- 2 łyżeczki cynamonu
- 1 duże jabłko o dowolnym stopniu słodyczy/kwaskowatości
+ opcjonalnie jako dodatek dowolne orzechy, suszone owoce, karob/kakao

Jajka ubić z cukrem na puszystą jasną masę, cały czas mieszając dodać lekko podgrzane mleko z olejem [tak aby oba składniki przybrały postać płynną] oraz mąkę z jedną kopiastą łyżeczką cynamonu, mieszać do połączenia.
Połączyć łyżeczkę cukru z łyżeczką cynamonu, a następnie wysypać równomiernie na powierzchni formy do pieczenia [tą można uprzednio nasmarować tłuszczem]. Jabłko umyć, pokroić w ćwiartki, wydrążyć gniazdo, a następnie każdą ćwiartkę pokroić w plasterki o grubości ok 0,5cm i układać je na dnie formy, gotowe zalać ciastem.
Piec w temperaturze 180 stopni przez ok 25-30 minut do zrumienienia powierzchni ciasta [mi to zajęło ok 27].

UWAGI:
* - jest to stosunkowo niewielka ilość słodu, ale jest i szczerze? Można całkowicie pominąć i zdać się na słodycz jabłek, ale obawiam się, że mniej słodkie może być łatwiej pochłanialne (;
- ciasto nie zawiera środków spulchniających, jeśli zależy nam na większej objętości poleciłabym zwiększyć proporcjonalnie ilość składników, ale można również użyć bezglutenowego proszku do pieczenia lub sody z octem.



Pin It
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
przepisy kulinarne
Przesiane.pl
JemyZdrowo.pl