Cukiniowe spaghetti z sosem z dynii Zupa krem z batata i brokuła "Paleowsianka" dyniowo kokosowa Naleśniki kasztanowe Ciasteczka Samoa Ciasteczka kokosowo karobowe Spaghetti po bolońsku Rozgrzewający kapuśniak Czekoladowe ciasto z batatów Kromka chleba w 5 minut

Filcowe karuzele mojej Mamy

Było moje, teraz czas przedstawić piekielnie utalentowanego, o kim jeszcze tu zdaje się nie było mowy, a powinna być, a mianowicie - moją Mamę (: Najcieplejszą i najwspanialszą osobę pod słońcem, która całe życie kreowała moje poczucie estetyki i gust dopingując bezustannie w tym co robię, samej jednocześnie pozostając w cieniu.
Przed Wami jedne z jej ostatnich dzieł - mobilki nad dziecięce łóżeczko. Prawda, że urocze? (:
Mobilki ze zdjęć są dostępne w obu sklepikach na Artillo i Srebrnej Agrafce jak i również na indywidualne zamówienie w dowolnej kolorystyce, rozmiarze oraz dowolnym motywie (:

 







Pin It

Sorry about the mess, czyli mój pierwszy Shadowbox (:

Mój pierwszy w życiu shadowbox, robiony na zamówienie, przypadkowo złożyło się, że akurat dla mojej siostry (: Szczerze mówiąc miałam pewne obawy co do efektu końcowego, czy w ogóle  będzie to cokolwiek warte. I cóż - jak wyszło widać na zdjęciach. Ja jestem usatysfakcjonowana, zwłaszcza że siostra zadowolona. Chyba wprowadzę shadowboxy do stałej oferty (:
Jak na razie wzór jest dostępny w obu butikach pod tymi linkami:
Srebrna Agrafka
Artillo

 

 

 


Pin It

Mały wiosenny notesik

Wynik weekendowej nudy - notesik w rozmiarze A6. To urocze maleństwo jest również dostępne TU oraz TU (:

 
 
 

Pin It

Małe zmiany - mam swój sklepik!

Dzisiaj bez przepisu, trochę o rękodziele, ale bez chwalenia się nowościami [na to również przyjdzie czas (; ]. Otóż - w końcu się zebrałam do założenia sklepów, które umożliwią mi sprzedaż tego, co naprawdę lubię robić. Odnośniki do dwóch sklepów znajdziecie w belce po prawej stronie oraz w tym poście, dokładnie poniżej. Zapraszam do oglądania (:



Pin It

Rozgrzewający kapuśniak z wędzonym boczkiem

Zdecydowanie ulubioną formą obiadu w jesienno zimowym okresie jest zupa. Przyznaję, nieczęsto pojawia się na stole w ostatnim czasie, jednak nic nie jest w stanie tak rozgrzać w momencie kiedy za oknem jest naprawdę zimno [choć kolejny raz zima jest dla nas wyjątkowo łaskawa, co w najmniejszym stopniu mi nie przeszkadza (; ], jak gęsta, aromatyczna, kaloryczna zupa.
Taki jest między innymi kapuśniak, który w tym miesiącu jemy już kolejny raz, bo w końcu doczekałam się kapusty kiszonej bez kminku, którego szczerze nienawidzę. Tak więc wielki gar wypełniony zupą z mięsem już napoczęty, reszta czeka na jutrzejszy obiad - jeszcze smaczniejszy, po porządnym przegryzieniu się smaku wędzonego mięsa z aromatem kapusty (:

Zupa jest również odpowiedzią na pytanie co zrobić z rosołem - zrobić na nim kapuśniak! Poniżej przepis, jak zwykle najlepiej - na oko. Zupa z niego wychodzi bardzo treściwa głównie ze względu na ilość kapusty, co oczywiście można modyfikować zależnie od potrzeb.


SKŁADNIKI:
- ok 2 litry rosołu z kości
- ok 80 dag kiszonej kapusty [może nawet kilo?]
- 25-30 dag wędzonego boczku
- 1 średnia kiełbaska [dokładnie taka jak na zdjęciach]
- 1 średnia cebula
- 1 kopiasta łyżeczka smalcu [u mnie gęsi]*
- 1 kopiasta łyżeczka mąki ararutowej lub innej dowolnej mąki*
- 2-3 ziarenka ziela angielskiego
- 2 liście laurowe
- sól oraz pieprz
- majeranek suszony
- kawałek marchewki i pietruszki surowych lub ugotowanych uprzednio w rosole**
+ dla ziemniaczanych maniaków 1 duży ziemniak dla zagęszczenia, obrany i pokrojony w kostkę***

Odpowiednio duży garnek z rosołem wstawić na gaz i delikatnie podgrzać. Kapustę rozdrobnić krojąc nożem o szerokim ostrzu, dodać do rosołu. Dodać ziele angielskie oraz liść laurowy, zagotować, gotować do miękkości. Jeśli zależy nam na dodaniu ziemniaka, gotujemy go oddzielnie w małym rondelku.
W tym czasie przygotować mięso oraz zasmażkę. Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić razem z pokrojonym boczkiem oraz kiełbasą. Oddzielnie stopić smalec, na rozgrzany wsypać mąkę jednocześnie mieszając do delikatnego zrumienienia, podlać odrobiną zimnej wody i dalej mieszając do zagotowania. Przelać do garnka z zupą, dodać mięso z cebulą oraz ugotowanego ziemniaka, jeśli nie dodaliśmy wcześniej surowego do kapusty. Całość wymieszać, doprawić solą, pieprzem oraz otartym majerankiem. Dodać startą marchewkę i pietruszkę.

UWAGI:
* - zasmażkę można pominąć, jest tu tylko opcją i nie wypływa znacząco na zupę, to znaczy - jest jak najbardziej ok, ale i bez niej zupa będzie smaczna (:
** - jeśli po rosole nie zostały nam żadne warzywa, surową marchew i pietruszkę ścieramy na tarce i dodajemy do bulionu razem z kapustą
*** - ziemniak według mnie jest tutaj zbędny, niemniej podnosi kaloryczność i jest dodatkowym węglowodanem w zupie, więc według indywidualnych preferencji można go dodać lub pominąć, ewentualnie zamienić na batata.
- jeśli wciąż nam za mało mięsa, można dodać mięso z rosołu, o ile w ogóle nam po rosole cokolwiek zostało [bo jak wiadomo mięsu z rosołu nie można się oprzeć (: ].
- podobno wskazany jest kminek - podobno, dla mnie to tylko pogłoski, przepis jest dla tych, którym najmniejsze ziarnko kminku nie przejdzie przez usta (;





Pin It
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
przepisy kulinarne
Przesiane.pl
JemyZdrowo.pl