Spaghetti z kremowym sosem z pieczonej papryki [wegańskie, paleo]

Potrawa powstała w sumie całkowicie spontanicznie. Jakiś czas temu zakupiłam trzy paczki makaronu konjac i.. No tak mi zalegał od dawna, a jeśli już jadłam jakiekolwiek spaghetti, używałam do tego swojej ulubionej cukinii, odkładając konjac w odstawkę. W końcu stwierdziłam, że już najwyższa pora, zresztą cukinii i tak pod reką nie miałam i tak powstała ta oto potrawa (:
Przede wszystkim miało być bez mięsa - ani nie miałam na nie większej ochoty ani ochoty na jego przygotowywanie, o ochocie na wybieranie się specjalnie na tę okazję na zakupy nie mówiąc. Miało być szybko i łatwo, no i tak jak jeszcze nie jadłam oczywiście (; Paprykę poddaję obróbce termicznej niezwykle rzadko - nazwijcie to ortoreksją, ale serce mi pęka na myśl o uciekających z niej witaminach. I wiecie co? W sumie to nie żałuję, pieczona papryka jest fantastyczna w smaku, a poniższy przepis to chyba tylko początek zabaw tym rewelacyjnym sosem. Podstawową wersję macie poniżej, a jeszcze ciut niżej kilka moich propozycji na rozbudowanie jego smaku. Ja pewnie wybiorę jedną z nich jesze w tym tygodniu, bo w końcu zostały mi jeszcze dwie paczki makaronu, a cukinii w sklepach nie brakuje. Papryki zresztą też :D


SKŁADNIKI:
[1 porcja]
- 2 czerwone papryki+ sól i oliwa
- garść nerkowców lub dowolne masło orzechowe w ilości do smaku [ok 1 łyżka powinna być ok]
- 3 suszone pomidory
- sól/pieprz/czosnek/kurkuma
+ dodatkowo dowolny makaron - u mnie opakowanie makaronu konjac, ale lepiej sprawdzi się makaron z cukinii

Prawda, że prosty skład? Poniżej w uwagach macie informacje czym można smak urozmaicać.

Papryki umyć, pokroić na ćwiartki, pozbawić gniazd nasiennych i ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Skropić oliwą i oprószyć solą. Zapiekać w temperaturze ok 150 stopni do miękkości. Następnie wyjąć je z piekarnika, umieścić w szklanym pojemniku lub grubym woreczku strunowym i potrząsać przez chwilę dla lepszego oddzielenia się skórki od papryki i dać im odpocząć na chwilkę. Po tym czasie wyjąć i obrać.
Nerkowce [najlepiej uprzednio namoczone] zblendować na masło orzechowe, lub użyć gotowego i połączyć z resztą składników blendując na jednolitej konsystencji sos.

Makaron przygotować według opisu na opakowaniu, połączyć z sosem, w razie potrzeby podgrzać lekko na patelni.

UWAGI:
Jak już pisałam, jest to wersja podstawowa, mój pierwszy raz z pieczeniem papryki do sosu. Następnym razem wypróbuję jedną lub miks z poniższych opcji:
- podsmażony boczek + ewentualnie podsmażone pieczarki
- dodatek puree z pieczonej dyni piżmowej/hokkaido
- feta lub dowolny ser pleśniowy
- krojone oliwi i/lub kapary
- krojone suszone pomidory, bez blendowania
- intryguje mnie połączenie sosu z filetami z sardeli (:



2 komentarze:

Julia Laszuk pisze...

Jestem bardzo ciekawa smaku tego dania. Wspaniały na kolację. :) Zapraszam na swojego bloga kulinarnego. https://jaglusia.wordpress.com/

Jud pisze...

Prosty ale smakowity pomysł na obiad :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
JemyZdrowo.pl