Kilka nowości, duuużo zdjęć (;

Dziś wpis bez przepisu. Jak na razie nie szaleję w kuchni, nie mam na to czasu, a i potrzeb za bardzo na eksperymenty nie mam.
Mam za to kilka innych nowości, tym razem związanych z rękodziełem moim i Mamy, zresztą zobaczcie sami (:

Na początek kilka kartek:





 I zupełnie najnowsze, na zbliżające się dni:


Wszystkie użyte tekturki pochodzą ze sklepu Scrapiniec.pl

I kilka migawek prac Mamy:



 ***jak widać karuzelę można zamówić również na tamborku - dużym jak i małym

 *** a każda karuzela zostaje dostosowana do kolorystyki, jaka Wam się zamarzy (;

I całkowita nowość - wymarzone literki z filcu. Nie powstawały nigdy wcześniej, bo mając otwarte konkretne zlecenia na głowie, najzwyczajniej w świecie nie ma czasu, żeby kombinować nad nowymi wzorami. Także oto i one! (:





Spodobała Ci się któraś z prac? Chcesz zamówić taką, lub podobną? Nic prostszego, pisz! KLIK

Pin It

Pieczone szparagi z jajkiem po benedyktyńsku

Sezon na szparagi widać już dosłownie wszędzie, choć przyznam, że bardzo rzadko po nie sięgam. Kiedy jednak zobaczyłam solidny pęczek naprawdę ładnych szparagów za całe 2 złote nie mogłam przejść obojętnie. Niby nic a cieszy (:
Co najlepiej według mnie zrobić ze szparagów? Przygotować je tak, żeby zostały jak najmniej przetworzone. Sezon na nie jest krótki, nacieszmy się ich smakiem w sałatce czy jajecznicy, podpieczmy je lekko w piekarniku, lub ugotujmy na parze, to tylko tyle, wystarczy (;

Dzisiejszy wpis jest bardzo krótki i jest właściwie tylko małą propozycją podania, nic wymyślnego, ale właśnie w prostocie tkwi urok, nieprawdaż? (;





 SKŁADNIKI:
- pęczek zielonych szparagów
- 2-3 młode ziemniaki
- 1 jajko
- 1 łyżka masła klarowanego
- 1 ząbek czosnku
- sól/pieprz/kurkuma
- woda i ocet jabłkowy w proporcjach ok 1 łyżki octu na 0,5l wody

Ziemniaki wyszorować i pokroić w grube plastry lub łódki/kostkę, czosnek rozgnieść. Przełożyć razem z masłem klarowanym do brytfanny i umieścić w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.
Kiedy masło się roztopi, wyjąć brytfannę i potrząsnąć kilkukrotnie zawartością tak, aby ziemniaki obtoczyły się w maśle i czosnku. Posolić i odstawić do piekarnika na 20 minut.
W tym czasie wypłukać szparagi i poodcinać zdrewniałe końcówki. Szparagi, jeśli są długie, można poprzekrawać na 2-3 części. Po 20 minutach wyjąć z piekarnika ziemniaki, przesunąć je w bok robiąc miejsce dla szparagów i dalej zapiekać przez ok 10-15 minut.
Przygotowanie jajka:
Jajko wbić do filiżanki, wodę z octem umieścić na gazie i zagotować. Kiedy woda będzie się już gotowała, należy zamieszać w środku łyżką tak, aby powstał wir, w który następnie należy wlać jajko. Gotować ok 2-3 minuty, zależnie od wielkości jajka lub pożądanego stopnia ścięcia żółtka. U mnie jak widać jedyne słuszne - ledwo ścięte (:



Pin It

Warzywa korzeniowe pieczone w rozmarynie i maśle

To jest potrawa tak prosta, że zastanawiałam się przez chwilę czy wrzucić przepis na bloga, czy pozostawić go jako wpis na samym FP
Niemniej skoro ktoś gdzieś kiedyś zainspirował mnie właśnie takim wpisem, to uważam, że jednak jest przydatny (;
Początkowo miałam po prostu zrobić na dziś coś z burakiem. Początkowo miała to być dawno nie jedzona sałatka z buraka i batata, z tym że bez nabiału, ani jakiejkolwiek zieleniny, której zresztą nie posiadałam, więc pomysł przerodził się w upieczenie obu warzyw razem w przyprawach. A że udało mi się też kupić całkiem sporo pięknych maleńkich pieczarek, które miały wylądować w wolnowarze i że szczęśliwie pieczarek jak i innych warzyw było wystarczająco dużo, aby nie pomieścił ich sam jeden wolnowar, więc.. wyszło jak wyszło (:


SKŁADNIKI:
[1 porcja]
- 2 małe buraki
- 1/3 niewielkiego batata
- 1 niewielka pietruszka
- 2 marchewka
- garść pieczarek [u mnie 10 małych]
- masło klarowane
- dowolne przyprawy [u mnie rozmaryn, sól, pieprz* i odrobina tymianku]
+ dla dobrze tolerujących cebula i czosnek

Piekarnik nastawić na 200 stopni. W żaroodpornym naczyniu umieścić kawałek masła klarowanego i umieścić w piekarniku do czasu, w którym masło się rozpuści.
Warzywa dokładnie wyszorować i pokroić w kostkę. Polecam dobrać wielkość cząstek warzyw proporcjonalnie do czasu pieczenia. Na większe kawałki najlepiej pokroić batata, marchewkę i pietruszkę na średnie, a buraki na najmniejsze.
Roztopione masło oprószyć solą, pieprzem oraz rozmarynem, dodać warzywa i obtoczyć je w tłuszczu. Umieścić ponownie w piekarniku i piec do miękkości, ok 20 minut.
U mnie z kawałkiem szarpanego indyka pieczonego przez moją Mamę (;

UWAGI:
* - na AIP do pominięcia
- inne przyprawy, które dodadzą smaku warzywom, a które dodaję praktycznie zawsze to kurkuma i słodka wędzona papryka, batat polubi się również z cynamonem
- masło można zastąpić smalcem, a w wersji wegańskiej olejem kokosowym lub oliwą
- jak pisałam wyżej - rewelacyjnie sprawdzą się poukładane pomiędzy warzywami cząstki cebuli i czosnku, ten można poukładać jako pojedyncze ząbki lub w postaci przekrojonej wzdłuż całej główki. Idealnie nada się na masełko do smarowania upieczonych warzyw (;




Na przednówku - na wzmocnienie  Na przednówku na wzmocnienie
Pin It

Pasta z wędzonych szprotek

To miała być w ogóle pasta bez wpisu. Co najwyżej jedno zdjęcie na fanpage, ot dla przepisu. Robione telefonem. Bo mi się nie chciało, a i sama pasta to żaden oryginalny wymysł.
Niemniej w trakcie przygotowywania talerza już tak bardzo zaczęło mi się podobać, że stwierdziłam, że zrobię to zdjęcie na fanpage aparatem, a.. potem poszło już jak widać (;
Kolejnym powodem jest ten, że szprotki, o ile są fajnym źródłem wapnia, o tyle nie każdemu podchodzi ich smak, konsystencja, lub choćby sama świadomość zjadania ryby w całości, razem z tym, co ryba posiada poza mięskiem, dlatego niech pasta będzie również inspiracją dla takich właśnie osób. Ja sama jadłam szprotki bez głowy, a zawartość i tak nieco rosła mi w ustach, po prostu nie przepadałam za ich smakiem, za to pasta hmm zniknęła jednego dnia na śniadanie i kolację (;


SKŁADNIKI:
- szprotki wędzone
- suszone pomidory
- musztarda
- zielone oliwki
- kurkuma
+ opcjonalnie majonez, ja użyłam TEGO
+ inne dowolne dodatki/przyprawy

Zużyłam ok 24 szprotki, chyba z 5 suszonych pomidorów, po łyżeczce musztardy, majonezu  oraz kurkumy, a także ok 5 oliwek. Tak plus minus.
Wszystkie składniki należy zblendować na jednolitą masę, a następnie zajadać się do woli. W moim przypadku debiut na blogu - zielony ogórek, czyli coś, czego nie jadłam praktycznie wcale, a dziś mam za sobą jedną sporą sztukę, bo jak się okazało trawię je całkiem nieźle, a stanowią rewelacyjną bazę do kanapki. Rewelacyjną (:






Pin It
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
JemyZdrowo.pl