Album ślubny Katarzyny i Grzegorza

Resztki zaległości czyli ostatni album, który udało mi się zrobić, a którego jeszcze nie pokazywałam. Tym razem ślubny zestaw z pudełkiem i kartką w komplecie. Więcej szczegółów na DaWandzie (:









Pin It

Zupa pomidorowa z wolnowaru

Jakiś czas termu na facebooku chwaliłam się prezentem, jakim jest wolnowar, czyli sprzęt, o którym marzyłam od dawna, ale jakoś nie było mi po drodze z jego zakupem. Na pierwsze potrawy nie musiał zbyt długo czekać, bo do jego wykorzystywania zabrałam się dwa dni później, ale dopiero którąś potrawę z rzędu udało mi się sfotografować - taki urok pracy na dwie zmiany i nieuchronnie skracającego się dnia, a co za tym idzie światła dziennego.
Jeśli zupa pomidorowa, to tylko na rosole i tylko z pomidorów, a jeśli do tego są to miękkie, mocno dojrzałe domowe pomidory, to chyba już nie ma nic lepszego (: Rosół oczywiście też wolnowarzony, bo innego sobie już nie wyobrażam, mimo że moje jelita niestety nie tolerują go najlepiej.
Zupa jest bardzo treściwa, z gęstą wkładką, dlatego spokojnie wystarczy jako jednodaniowy obiad na 2-3 dni (:


SKŁADNIKI:
- 1,5 litra bulionu mięsnego
- 1kg mocno dojrzałych mięsistych pomidorów
- ok 200ml przecieru pomidorowego lub passaty
- 1 średnia pietruszka
- 1 duża marchewka
- 1 niewielka cebula
- ocet jabłkowy do smaku
- przyprawy: 4 liście laurowe, 4 ziarna ziela angielskiego, sól, pieprz, kurkuma, wędzona papryka
+ kawałki mięsa z bulionu
opcjonalnie skóra z wędzonego boczku lub inne 'smaczki'

Wolnowar nastawić na poziom 1, wlać do misy bulion. Marchewkę i pietruszkę wyszorować i zetrzeć na tarce, cebulę pokroić w grubą kostkę. Pomidory naciąć w krzyż z obu stron, sparzyć gorącą wodą i obrać, a następnie rozgnieść w rękach lub pokroić w kostkę i umieścić w bulionie razem z warzywami, liściem laurowym i zielem angielskim. Gotować 6 godzin. Po tym czasie dodać przecier pomidorowy oraz resztę przypraw do smaku. Przestawić wolnowar na poziom 2 i gotować przez następne 2 godziny. Podawać z kawałkami mięsa pozostałymi po gotowaniu bulionu i dowolną zieleniną.




Jesienne zupy
Pin It

Shepperd's pie w wersji paleo, czyli zapiekanka pasterska z batatami AIP

Długo mnie tu nie było. Trochę miałam na głowie od dnia ostatniego wpisu, bowiem był to praktycznie ostatni dzień spędzony w poprzednim mieszkaniu. Sporo czasu pochłonęła przeprowadzka i problemy z nią związane, dalej urlopowy wyjazd, także czasu ani możliwości na przygotowanie czegokolwiek, co jeszcze wołałoby o zdjęcia i aranżację (;
Dziś mija drugi tydzień spędzony w nowym mieszkaniu, lekko już się ogarnęłam, a nawet znalazłam dostęp do kilku domowych dobrodziejstw, także mogę powoli wrócić do zamieszczania wpisów, chociaż.. powroty są ciężkie (:

Klasyczne shepperd's pie jadłam pierwszy raz stosunkowo niedawno, przyrządzone przez moją siostrę ze szwagrem. Różnica polegała na wierzchniej warstwie, czyli ziemniakach, za którymi średnio przepadam, zwłaszcza w postaci puree, więc mając do wyboru dynię lub batata, wybrałam to co dłużej zalegało, mimo iż nie jestem fanką łączenia skrobi z mięsem. Kolejną różnicą jest użyte mięso, ponieważ jak bardzo specyficzny smak jagnięciny mi odpowiada, tak bardzo mój żołądek nie przepada za tym gatunkiem.
Co jest kolejnym plusem, co przyszło mi do głowy dopiero podczas przyrządzania zapiekanki - protokół autoimmunologiczny! Fajna alternatywa, prawda? (:



SKŁADNIKI:

warstwa mięsna:
- 500g mięsa mielonego
- 1 średnia cebula
- kawałek pora
- 1 średnia marchewka
- 3-4 pieczarki
- sól/pieprz*/kurkuma
- opcjonalnie 2 łyżki sosu worcestershire [pominąć przy AIP]
- odrobina bulionu lub woda po batacie
- smalec

puree:
- 1 niezbyt duży batat
- kurkuma/sól/pieprz*
- tymianek lub rozmaryn
- opcjonalnie łyżka mleka kokosowego
- opcjonalnie 2 łyżeczki octu balsamicznego

Pora przekroić wzdłuż na pół, a następnie w cienkie paseczki, cebulę pokroić w grubą kostkę, a marchew zetrzeć na tarce. W rondku o grubym i szerokim dnie podgrzać smalec, a następnie zeszklić na nim cebulę i pora, dodać kurkumę, pierz oraz marchewkę i podsmażać chwilę. Dodać mięso, delikatnie połączyć składniki i smażyć pod przykryciem.

Batata wyszorować, obrać ze skórki i pokroić w grubą kostkę. Skórkę dodać do wody, nad którą będzie się gotowała reszta. Postanie wywar z cennymi składnikami mieszczącymi się tuż pod jego łupiną. Gotować do miękkości, chociaż kostki mogą pozostać lekko twardawe, całość w końcu i tak trafi do piekarnika.

Wodę pozostałą po gotowaniu batata odcedzić i zalać nią mięso. Zamieszać i dusić do miękkości. Część wody można również zachować dla ewentualnego rozrzedzenia puree w razie potrzeby.

Bataty ugnieść lub zmiksować blenderem na jednolitą masę. Doprawić do smaku mlekiem, octem i resztą przypraw.

Kiedy mięso będzie już wystarczająco jędrne, ale nie idealnie uduszone, obrać pieczarki, pokroić na mniejsze cząstki i dodać do mięsa. Zdjąć z palnika w momencie, kiedy pieczarki będą miękkie, a ilość płynu zredukowana do minimum. Dodać sos worcestershire, zdjąć z palnika i przełożyć do naczynia [naczyń] żaroodpornego. Na mięso wyłożyć puree z batata, lekko wygładzić.
Piec w 200 stopni przez 15-20 minut lub do lekkiego zrumienienia wierzchniej warstwy.

UWAGI:
* - pieprz w trakcie protokołu autoimmunologicznego należy wykluczyć!




Pin It
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
JemyZdrowo.pl