Kartki okolicznościowe

Przypomniało mi się właśnie o zaległych kartkach, których jeszcze nigdzie poza swoim prywatnym facebookiem nie pokazywałam. Nie wiem gdzie ja mam głowę (:
Wzory kartek są dostępne na Dawandzie (:






A co robię teraz? (:
Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Marta Jarmuła (@nieumiemgotowac)
Pin It

Placki z cukinii i marchewki z pomidorami i fetą

Tych placków dobry rok nie robiłam, a jak już sobie o nich przypomniałam i zaczęły za mną chodzić, to skończyć nie chciały i jak na złość nie udawało mi się ich wcisnąć w moje plany. No ale że cukinia robi się coraz tańsza, to i sposobność się znalazła. Początkowo bawiłam się w odsączanie cukinii po jej starciu, mieszanie oddzielnie składników na ciasto i zalewanie nim reszty składników, ale po tym jak dziś się zagapiłam i wymieszałam wszystko w jednym naczyniu stwierdzam, że to była tylko strata czasu, różnicy nie ma żadnej (;
Placki, jak i sama cukinia, mają delikatny smak, co rewelacyjnie łamie połączenie ze słoną fetą w sałatce, więc jeżeli spożywacie normalnie nabiał, lub włączacie go okazjonalnie do diety tak jak ja - polecam szczerze (:
Tym razem dodałam też marchewkę (:


SKŁADNIKI:
- 1 średnia cukinia
- 1 średnia marchewka [o gramaturze zbliżonej do cukinii]
- 1/3 główki cebuli
- kilka pomidorów suszonych
- 2 jajka
- 2 łyżki mąki kokosowej
- 2 łyżki innej mąki, np kasztanowej, konopnej lub gryczanej*
 - sól/pieprz/zioła


Cukinię i marchewkę umyć, obrać wedle uznania, następnie zetrzeć na tarce. Dodać pokrojoną w kostkę cebulę oraz pokrojone pomidory oraz resztę składników, dokładnie wymieszać i smażyć na dobrze rozgrzanej patelni.

SAŁATKA Z POMIDORÓW I FETY

- 2 pomidory
- 2-3 plastry sera typu feta
- kilka plasterków czerwonej cebuli
- garstka oliwek
- sól/pieprz/bazylia

Jak to w przypadku sałatek - pokroić wszystko i do gara (:

UWAGI:
* - można użyć kokosowej, choć wtedy poleciłabym dodać jedno lub dwa jajka więcej, zależnie od tego jak bardzo nasza mąka absorbuje wilgoć.







Marchewkowy zawrót głowy
Pin It

Curry z kalafiora



Pomysł wpadł mi do głowy kiedy jadłam kalafiora w jajku KLIK, głównie za sprawą użytej do niego kurkumy, czyli przyprawy, która pojawia się praktycznie w każdym przepisie. Proste i szybkie danie, dobra opcja jako warzywny dodatek do obiadu, kiedy mięso mamy już gotowe – akurat ja miałam.
Oczywiście kalafiora można zrobić według któregoś z pokazywanych już przez mnie przepisów pod tagiem curry KLIK, ale tym razem postawiłam na wersję oszczędnościową. Głównie dlatego, że porcja nie miała być zbyt obfita. Podarowałam sobie więc przetwory pomidorowe czy mleko kokosowe, postawiłam na prostotę – kalafior, pasta curry, trochę wody, voila (:



SKŁADNIKI:
- ½ główki kalafiora
- olej kokosowy/smalec
- pół małej cebuli
- filiżanka pasty curry [KLIK]
- szklanka wody lub bulionu
- ząbek czosnku
- sól, pieprz, czubryca zielona oraz sproszkowane suszone pomidory

Kalafiora dokładnie umyć, pokroić na mniejsze kawałki, a następnie zmielić je w blenderze na konsystencję przypominającą ryż. Na patelni rozgrzać tłuszcz, na nim zeszklić cebulę, dodać pastę i podsmażyć chwilę. Następnie dodać ryż z kalafiora, wymieszać łącząc dokładnie z pastą i obsmażać przez chwilę. Zalać wodą lub bulionem i dusić do miękkości pod przykryciem. Przed samym końcem zdjąć pokrywę w celu zredukowania nadmiaru płynu, dodać resztę przypraw oraz posiekany czosnek. Duszenie zajmuje ok 30-40 minut.



Pin It

Pasta słonecznikowa z pomidorami



Gdzieś mniej więcej rok temu, może dawniej, pierwszy raz próbowałam pasty słonecznikowej roboty mojej Mamy. Właściwie pierwszy i ostatni, bo nie wiedząc czemu, mimo że mi smakowała, to jakoś odkładałam w czasie jej samodzielne wykonanie. Fakt, że jednym z powodów jest brak chleba [no, prawie – chlebojadom polecam położenie pasty na Kromce w 5 minut KLIK ], ale że kupiłam większą niż zwykle paczkę słonecznika postanowiłam ponownie pokombinować i nieco pastę udziwnić.
Wyszło gęste mazidło, w sam ras do pieczywa lub.. bo wyjadania łyżeczką :D Bo trzeba się nieco powstrzymywać przed zjedzeniem całości od razu (; Zależnie od upodobań możemy regulować gęstość pasty. Więcej oliwy oraz koncentratu pomidorowego da zaczątek do całkiem niezłego zamiennika pesto, będącego dodatkiem do mięs, albo sosem do makaronów lub sałatek, zaś ci, którzy jedzą nabiał mogą spróbować użyć dodatkowo jogurtu naturalnego.



SKŁADNIKI:
[1 mała porcja]
- 4 łyżki słonecznika łuskanego
- koncentrat pomidorowy [użyłam niecałą połowę najmniejszego dostępnego w sklepach słoiczka]
- 2-3 suszone pomidory
- kilka oliwek [dałam ok 4-5 mocno aromatycznych]
- odrobina oliwy na konsystencję
- sól/pieprz/czubryca zielona


Słonecznik zmielić w blenderze lub młynku do kawy na jednolitą masę, dodawać stopniowo resztę składników doprawiając do smaku. Przełożyć do pojemniczka i przechowywać w niezbyt ciepłym miejscu.



Pin It
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
JemyZdrowo.pl