Kartki na Dzień Matki

Po komunijnych klimatach przyszedł czas na zbliżający się Dzień Matki. Nigdy wcześniej nie robiłam kartek, ale przyznam, że spodobała mi się taka zabawa. Kartki, a raczej ich wzory, dostępne są jak zawsze na DaWandzie KLIK oraz reszcie sklepików, w których można mnie spotkać: KLIK.




Pin It

Pamiątka I Komunii Świętej - kartki okolicznościowe

Liczyłam na to, że protokół przyniesie za sobą jakieś nowe przepisy, a jednak. Bardzo mnie cieszy powrót do niego, nie tyle same ograniczenia [toż to masochizm, odmawiać sobie jajek!], co powrót do wielu potraw, o których zapomniałam po zejściu z AIP, ale niestety na blogu się to nie odbiło nijak. Brak czasu spowodował, że jem bardzo prosto i bardzo szybko, gównie to prosty kawał mięsa z podduszonymi warzywami, nic oryginalnego (;
Jedną z przyczyn ponownego zastoju na blogu przedstawiam poniżej. Kartki niebawem powędrują do sklepu stacjonarnego, a część można dostać na Dawandzie o tu >KLIK<
W końcu za dwa tygodnie maj, sezon komunijny tuż tuż (:





Pin It

Crumble z truskawkami

Rzadko kiedy kupuję owoce lub warzywa spoza sezonu. Zazwyczaj wyczekuję na odpowiednią okazję, to jest kiedy zarówno ich cena jak i wygląd będą dla mnie odpowiednie, jednak zazwyczaj spotykam się z rozczarowaniem. Rzadko jednak uczę się na błędach, bo zwłaszcza na przełomie sezonów chce się czegoś nowego. Tak było w przypadku truskawek, które wylądowały w moim koszyku podczas piątkowych zakupów. Skusiłam się na opakowanie zwykłych oraz bio. I jedne i drugie wylądowały z koktajlach w towarzystwie innych owoców, bo najzwyczajniej w świecie nie miały smaku. Chciało mi się i mam za swoje. Co jednak odkryłam w tym czasie? Ano, że zostały mi jeszcze zamrożone truskawki z lata. To o wiele za długo i o wiele za dużo, teraz muszę stawać na głowie, żeby to jakoś wykorzystać. Dzisiejszy dzień jest również drugim dniem protokołu autoimmunologicznego, do którego postanowiłam na próbę powrócić, tym razem jednak na odrobinę krócej, także nie pozostało mi zbyt wiele możliwości wykorzystania truskawek, a mimo że piekę przeważnie z myślą o innych, nie o sobie, to jednak lubię mieć możliwość spróbowania tego co przygotuję. Odpadły przede wszystkim jajka, co zawęziło możliwości, ale mimo to zdecydowałam się na upieczenie ciasta. Wyszło właściwie bardziej crumble, pewnie do dopracowania [więcej truskawek!], ale ważne, że wyszło, a ważniejsze, że bardzo smaczne (:


SKŁADNIKI:
[na formę ok 24cm]
- 350g truskawek*
- ok 1/2 - 2/3 szklanki mąki kokosowej
- 1/4 mąki ararutowej [można zamienić na tapiokę, kasztanową lub kokosową]
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- szczypta soli
- 1/4 szklanki płynnego słodu**
- 3 łyżki oleju kokosowego + olej do wysmarowania formy***
- 4-5 łyżek wody
- 1 łyżka octu jabłkowego

+ opcjonalnie: cynamon, kurkuma

Formę wysmarować tłuszczem, wyłożyć świeżymi lub rozmrożonymi odsączonymi truskawkami. Połączyć ze sobą wszystkie suche składniki, olej kokosowy rozpuścić w ciepłej wodzie, połączyć z resztą płynnych składników, następnie przelać do suchych i wymieszać co całkowitego połączenia. Ciasto nabierać dłonią i rozcierać między palcami nad formą tak, aby truskawki zostały przykryte nieregularnymi grudkami ciasta. Lekko docisnąć.
Piec w temperaturze 170-180 stopni przez ok 20 minut lub do zrumienienia. Po upieczeniu dać ciastu ostygnąć przed jedzeniem, tak aby nabrało nieco bardziej zwartej konsystencji.

UWAGI:
* - nie żałujcie truskawek. Jeśli wyłożycie nimi całe dno, całość będzie bardziej wilgotna i możliwe, że będzie się gorzej nakładało, ale będzie bardziej wilgotne, a w końcu crumble można zrobić w małych foremkach, z których nie trzeba wydzielać poszczególnych kawałków jak w przypadku formy (:
** - użyłam syropu z daktyli pół na pół z syropem klonowym, ale może być to również dobrze miód, jeśli uznajecie poddawanie go obróbce termicznej. Tym, którzy tak jak ja nie chcą słodzić w nadmiarze polecam lekkie zmniejszenie ilości słodu.
*** - standardowo dla wersji niewegańskiej lub bardziej oszczędnościowej polecam smalec (:


Pin It

Ciasto kokosowe z jabłkami i cynamonem

Po dość długiej przerwie wracam z nowym przepisem. Niestety w tym roku obyło się bez przygotowań do Świąt, właściwie bez samych Świąt również - przez ostatni czas byłam w takich rozjazdach, że kompletnie mi to uciekło, a koniec końców i tak spędziłam je z dala od domu. Jako rekompensatę postanowiłam upiec w wolnej chwili ciasto, mała odmiana dla czekoladowych, które zdecydowanie zdominowały inne ciasta na blogu - kokos, jabłko i cynamon, wspaniałe połączenie smaków (:
Nie jest przesadnie słodkie, dla mnie w sam raz, choć wiele zależy od tego, jakich jabłek użyjemy - dla wielbicieli słodkich smaków sprawdzą się deserowe odmiany, choć ja osobiście preferuję twarde, chrupiące i lekko kwaskowate (: Jest to idealna propozycja na szybkie ciasto w momencie kiedy najdzie nas ochota na coś słodkiego lub wpadną nieoczekiwani goście, bowiem czas jego wykonania jest niezwykle krótki, łącznie z pieczeniem można spokojnie zmieścić się w 40 minutach [oczywiście sprzątania w to nie wliczamy (; ].


SKŁADNIKI:
[na formę o średnicy 24cm]
- 2 jajka
- 2 łyżki cukru kokosowego lub ksylitolu + 1 łyżeczka*
- 2 łyżki oleju kokosowego lub innego stałego tłuszczu
- 100ml mleka kokosowego
- 2 łyżki mąki kokosowej
- 2 łyżeczki cynamonu
- 1 duże jabłko o dowolnym stopniu słodyczy/kwaskowatości
+ opcjonalnie jako dodatek dowolne orzechy, suszone owoce, karob/kakao

Jajka ubić z cukrem na puszystą jasną masę, cały czas mieszając dodać lekko podgrzane mleko z olejem [tak aby oba składniki przybrały postać płynną] oraz mąkę z jedną kopiastą łyżeczką cynamonu, mieszać do połączenia.
Połączyć łyżeczkę cukru z łyżeczką cynamonu, a następnie wysypać równomiernie na powierzchni formy do pieczenia [tą można uprzednio nasmarować tłuszczem]. Jabłko umyć, pokroić w ćwiartki, wydrążyć gniazdo, a następnie każdą ćwiartkę pokroić w plasterki o grubości ok 0,5cm i układać je na dnie formy, gotowe zalać ciastem.
Piec w temperaturze 180 stopni przez ok 25-30 minut do zrumienienia powierzchni ciasta [mi to zajęło ok 27].

UWAGI:
* - jest to stosunkowo niewielka ilość słodu, ale jest i szczerze? Można całkowicie pominąć i zdać się na słodycz jabłek, ale obawiam się, że mniej słodkie może być łatwiej pochłanialne (;
- ciasto nie zawiera środków spulchniających, jeśli zależy nam na większej objętości poleciłabym zwiększyć proporcjonalnie ilość składników, ale można również użyć bezglutenowego proszku do pieczenia lub sody z octem.



Pin It
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
JemyZdrowo.pl