Filcowe karuzele mojej Mamy

Było moje, teraz czas przedstawić piekielnie utalentowanego, o kim jeszcze tu zdaje się nie było mowy, a powinna być, a mianowicie - moją Mamę (: Najcieplejszą i najwspanialszą osobę pod słońcem, która całe życie kreowała moje poczucie estetyki i gust dopingując bezustannie w tym co robię, samej jednocześnie pozostając w cieniu.
Przed Wami jedne z jej ostatnich dzieł - mobilki nad dziecięce łóżeczko. Prawda, że urocze? (:
Mobilki ze zdjęć są dostępne w obu sklepikach na Artillo i Srebrnej Agrafce jak i również na indywidualne zamówienie w dowolnej kolorystyce, rozmiarze oraz dowolnym motywie (:

 







Pin It

Sorry about the mess, czyli mój pierwszy Shadowbox (:

Mój pierwszy w życiu shadowbox, robiony na zamówienie, przypadkowo złożyło się, że akurat dla mojej siostry (: Szczerze mówiąc miałam pewne obawy co do efektu końcowego, czy w ogóle  będzie to cokolwiek warte. I cóż - jak wyszło widać na zdjęciach. Ja jestem usatysfakcjonowana, zwłaszcza że siostra zadowolona. Chyba wprowadzę shadowboxy do stałej oferty (:
Jak na razie wzór jest dostępny w obu butikach pod tymi linkami:
Srebrna Agrafka
Artillo

 

 

 


Pin It

Mały wiosenny notesik

Wynik weekendowej nudy - notesik w rozmiarze A6. To urocze maleństwo jest również dostępne TU oraz TU (:

 
 
 

Pin It

Małe zmiany - mam swój sklepik!

Dzisiaj bez przepisu, trochę o rękodziele, ale bez chwalenia się nowościami [na to również przyjdzie czas (; ]. Otóż - w końcu się zebrałam do założenia sklepów, które umożliwią mi sprzedaż tego, co naprawdę lubię robić. Odnośniki do dwóch sklepów znajdziecie w belce po prawej stronie oraz w tym poście, dokładnie poniżej. Zapraszam do oglądania (:



Pin It

Rozgrzewający kapuśniak z wędzonym boczkiem

Zdecydowanie ulubioną formą obiadu w jesienno zimowym okresie jest zupa. Przyznaję, nieczęsto pojawia się na stole w ostatnim czasie, jednak nic nie jest w stanie tak rozgrzać w momencie kiedy za oknem jest naprawdę zimno [choć kolejny raz zima jest dla nas wyjątkowo łaskawa, co w najmniejszym stopniu mi nie przeszkadza (; ], jak gęsta, aromatyczna, kaloryczna zupa.
Taki jest między innymi kapuśniak, który w tym miesiącu jemy już kolejny raz, bo w końcu doczekałam się kapusty kiszonej bez kminku, którego szczerze nienawidzę. Tak więc wielki gar wypełniony zupą z mięsem już napoczęty, reszta czeka na jutrzejszy obiad - jeszcze smaczniejszy, po porządnym przegryzieniu się smaku wędzonego mięsa z aromatem kapusty (:

Zupa jest również odpowiedzią na pytanie co zrobić z rosołem - zrobić na nim kapuśniak! Poniżej przepis, jak zwykle najlepiej - na oko. Zupa z niego wychodzi bardzo treściwa głównie ze względu na ilość kapusty, co oczywiście można modyfikować zależnie od potrzeb.


SKŁADNIKI:
- ok 2 litry rosołu z kości
- ok 80 dag kiszonej kapusty [może nawet kilo?]
- 25-30 dag wędzonego boczku
- 1 średnia kiełbaska [dokładnie taka jak na zdjęciach]
- 1 średnia cebula
- 1 kopiasta łyżeczka smalcu [u mnie gęsi]*
- 1 kopiasta łyżeczka mąki ararutowej lub innej dowolnej mąki*
- 2-3 ziarenka ziela angielskiego
- 2 liście laurowe
- sól oraz pieprz
- majeranek suszony
- kawałek marchewki i pietruszki surowych lub ugotowanych uprzednio w rosole**
+ dla ziemniaczanych maniaków 1 duży ziemniak dla zagęszczenia, obrany i pokrojony w kostkę***

Odpowiednio duży garnek z rosołem wstawić na gaz i delikatnie podgrzać. Kapustę rozdrobnić krojąc nożem o szerokim ostrzu, dodać do rosołu. Dodać ziele angielskie oraz liść laurowy, zagotować, gotować do miękkości. Jeśli zależy nam na dodaniu ziemniaka, gotujemy go oddzielnie w małym rondelku.
W tym czasie przygotować mięso oraz zasmażkę. Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić razem z pokrojonym boczkiem oraz kiełbasą. Oddzielnie stopić smalec, na rozgrzany wsypać mąkę jednocześnie mieszając do delikatnego zrumienienia, podlać odrobiną zimnej wody i dalej mieszając do zagotowania. Przelać do garnka z zupą, dodać mięso z cebulą oraz ugotowanego ziemniaka, jeśli nie dodaliśmy wcześniej surowego do kapusty. Całość wymieszać, doprawić solą, pieprzem oraz otartym majerankiem. Dodać startą marchewkę i pietruszkę.

UWAGI:
* - zasmażkę można pominąć, jest tu tylko opcją i nie wypływa znacząco na zupę, to znaczy - jest jak najbardziej ok, ale i bez niej zupa będzie smaczna (:
** - jeśli po rosole nie zostały nam żadne warzywa, surową marchew i pietruszkę ścieramy na tarce i dodajemy do bulionu razem z kapustą
*** - ziemniak według mnie jest tutaj zbędny, niemniej podnosi kaloryczność i jest dodatkowym węglowodanem w zupie, więc według indywidualnych preferencji można go dodać lub pominąć, ewentualnie zamienić na batata.
- jeśli wciąż nam za mało mięsa, można dodać mięso z rosołu, o ile w ogóle nam po rosole cokolwiek zostało [bo jak wiadomo mięsu z rosołu nie można się oprzeć (: ].
- podobno wskazany jest kminek - podobno, dla mnie to tylko pogłoski, przepis jest dla tych, którym najmniejsze ziarnko kminku nie przejdzie przez usta (;





Pin It

Ciasteczka kokosowo karobowe - bezglutenowe, wegańskie, paleo

Od rana tuż po zjedzeniu śniadania chodziła za mną jakaś niewielka słodka przekąska. Niby coś tam chciałam przekąsić, ale w sumie nie bardzo wiedziałam co i nie bardzo chciałam mimo, że organizm [a może bardziej umysł?] wołał CHCĘ! Już miałam postanowić, że odpuszczę i wezmę się chociaż za realizację planów na dzisiejszy dzień, kiedy na Facebooku pokazał mi się o ten przepis udostępniony przez MS. Szybki rzut okiem, strzał w dziesiątkę, robię! W końcu ciasteczka na protokole robi się w mig, o wiele łatwiej, szybciej i przyjemniej niż jakiekolwiek inne ciastka!
Poniżej przepis z moimi modyfikacjami. Ciastka robione na szybko, upieczone szybko, sfotografowane na szybko, wpis zrobiony na szybko i serio, powinnam już się brać za swoją robotę. Gorzej, bo ciastka po sfotografowaniu trafiły tu do mnie, przed komputer i mimo, że już kilka zjadłam to.. one nadal na mnie patrzą (:

 

SKŁADNIKI:
[na ok 16 ciasteczek]

- 1/2 szklanki mąki kokosowej
- 2 łyżki mąki ararutowej lub z tapioki
- 2 łyżki i 1 łyżeczka cukru kokosowego lub ksylitolu*
- 1 łyżeczka cynamonu cejlońskiego
- 2 łyżeczki karobu**
- 1/4 szklanki płynnego tłuszczu [masło klarowane, smalec, olej kokosowy dla wegan]
- szczypta soli

+ opcjonalnie: czekoladowe groszki***, orzechy***, rodzynki

Sypkie produkty przesiać przez sitko do miseczki/rondelka, dodać dowolne dodatki w postaci groszków czekoladowych, orzechów, dowolnych bakalii, a następnie zalać tłuszczem i wymieszać dokładnie. Powstanie nam ładna jednolita masa dająca się zbić w niezbyt zwięzłą kulę.
Masę nabierać łyżeczką, formować w palcach kulki o wielkości nieco mniejszej niż orzech włoski, a następnie przekładać na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę i tam rozpłaszczać delikatnie opuszkami palców nadając ciastku okrągły kształt.
Piec ok 5-6 minut w 175 stopniach.


UWAGI:
* - cukier kokosowy jest nieco mniej słodki od ksylitolu, polecam spróbować masę przed upieczeniem. U mnie ksylitol, ponieważ kokosowy się skończył i jeszcze nie zdążyłam kupić nowej paczki. Cukier jak w oryginale, można zmiksować w młynku do kawy na puder. W oryginale również znajduje się 1/4 szklanki cukru, u mnie jak widać o wiele mniej i dla mnie jest to wystarczające.
** - karob wymienny z kakao, można pominąć
*** - dla tych, którzy nie są na protokole, lub wyszli z jego pierwszej fazy i włączają nowe prodyktu do jadłospisu




Pin It

Pasta z łososia i awokado w łódeczkach z sałaty

Bardzo prosta alternatywa dla kanapek - liście sałaty. Nigdy nie zapchają i nie zamulą tak jak zwykłe pieczywo, ale czy to nie lepiej? Można dzięki temu bezkarnie naładować na taką 'kanapkę' więcej dobroci. Na przykład pasty z awokado (:


 SKŁADNIKI:
- 1/2 dojrzałego awokado
- ok 3/4 puszki łososia [zamiennie z tuńczykiem]
- 2-3 suszone pomidory
- 1 duże jajko na twardo
- opcjonalnie majonez do smaku [u mnie bez]
- sól/pieprz/sok z cytryny
- 1 główka sałaty rzymskiej mini

Awokado i łososia rozgnieść widelcem na jednolitą papkę, dodać jajko i ponownie rozgnieść. Wmieszać drobno pokrojone suszone pomidory, doprawić solą pieprzem i sokiem z cytryny do smaku. Nadziewać liście sałaty i chrupać ze smakiem (:


Pin It

Bezglutenowe naleśniki z mąki kasztanowej

Wciąż lubię słodki smak. Jest to nieco inna słodycz niż dla większości, ponieważ wystarczy mi dosłownie odrobina dla zaspokojenia, jednak wciąż ją lubię. Mimo to słodkie, węglowodanowe śniadania dziś są dla mnie niebywałą rzadkością i zdecydowanie nie są satysfakcjonującym posiłkiem, dlatego decyduję się na nie niezwykle rzadko. No i może właśnie dlatego, że tak rzadko goszczą na moim stole, są jednak w pewnym sensie.. satysfakcjonujące?  Nie jest to bukiet warzyw z tłustym mięsem ani nawet jajecznica, czy bogaty w dodatki omlet, ale w drugą stronę - wprowadzenie odrobiny odmienności w codzienność? (:
Naleśniki chodziły za mną od dawna, a że wprowadzenie orzechów, w tym również i mąki kasztanowej, która czekała na mnie od sierpnia było następnym krokiem w wyjściu z protokołu autoimmunologicznego, postawiłam na połączenie. Mąka kasztanowa jest idealnym zamiennikiem dla mąk bezglutenowych w przypadku wielu potraw, naleśniki wyszły cienkie i delikatne, ale sprężyste, czyli takie, jakie powinny być naleśniki (:


SKŁADNIKI:
[4 sztuki]
- 2 jajka
- 4 łyżki mąki kasztanowej
- 3 łyżki gęstego mleka kokosowego [woda rozmieszana ze śmietanką]
- 3 łyżki wody

Jajka wbić do rondelka, rozmącić na jednolitą jasną masę, dodać resztę składników, zmiksować do połączenia i odstawić na ok pół godziny. Gdybym miała pod ręką wodę gazowaną, zapewne użyłabym jej zamiast zwykłej wody dla dodatkowego spulchnienia ciasta. Możemy ewentualnie dodać odrobinę bezglutenowego proszku do pieczenia, choć to chyba zbędne.
Ciasto nakładać chochelką na mocno rozgrzaną patelnię delikatnie wysmarowaną masłem klarowanym, smażyć z obu stron do lekkiego zrumienienia.


NADZIENIE DO NALEŚNIKÓW:

 

I. Frużelina truskawkowa
SKŁADNIKI:
- garść truskawek [u mnie mrożone z lata]
- 2 łyżeczki syropu klonowego
- kawowa łyżeczka mąki ararutowej
- odrobina zimnej wody

Truskawki podgrzać na patelni aż puszczą sok [można je w tym celu rozdrobnić łyżką lub nożykiem]. Mąkę rozmieszać w odrobinie wody i dolać do gotujących się na patelni truskawek. Gotować 2-3 minuty, dodać syrop klonowy do smaku, w razie potrzeby rozrzedzić dodatkowo wodą.


II. Smażone banany
SKŁADNIKI
- 2 duże banany
- 2 łyżeczki cynamonu
- esencja waniliowa
- masło klarowane
- opcjonalnie ksylitol [opcja tylko dla lubiących słodkie]

Masło stopić na patelni, dodać ksylitol i rozpuścić. Banany przekroić podwójnie wzdłuż na cztery ćwiartki, a następnie na plasterki i przełożyć je na patelnię. Kiedy staną się miękkie podlać esencją i oprószyć cynamonem, wymieszać dokładnie.
Ja ksylitol dodałam, ale szczerze odradzam, przynajmniej dla mnie, wyszło niestety okrutnie słodkie.


III. Gorzka czekolada stopiona w kąpieli wodnej z odrobiną masła





Pin It
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.
JemyZdrowo.pl